- Tutaj nagminnie dochodzi do skrajnie niebezpiecznych zachowań kierowców, polegających na wjeżdżaniu pod prąd w ulicę jednokierunkową. Najczęściej są to mieszkańcy osiedla Marynarzy, którzy traktują tę drogę jak swoją prywatną własność. Zdarza się to notorycznie – średnio co pół godziny lub godzinę ktoś wjeżdża pod prąd, całkowicie ignorując obowiązujące przepisy oraz bezpieczeństwo innych uczestników ruchu - pisze o ulicy Krzyżanowskiego jeden z okolicznych mieszkańców.