Nie tylko 40 stopni w dzień. To, co wydarzy się w nocy, może być jeszcze gorsze

3 godzin temu

Choć wielu osobom wydaje się, iż największym problemem są wysokie temperatury w ciągu dnia, lekarze zwracają uwagę na coś zupełnie innego. To właśnie noc jest momentem, w którym organizm powinien się regenerować. Gdy powietrze pozostaje gorące i wilgotne, serce pracuje intensywniej, organizm ma trudności z oddawaniem ciepła, a sen staje się płytki i przerywany. Efekt? Bóle głowy, rozdrażnienie, problemy z koncentracją i znacznie gorsze samopoczucie już od rana.

Czym adekwatnie jest tropikalna noc?

Meteorolodzy używają tego określenia wtedy, gdy przez całą noc temperatura powietrza nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza. Jeszcze kilkanaście lat temu takie zjawisko w Wielkopolsce należało do rzadkości. Dziś pojawia się coraz częściej, zwłaszcza podczas długotrwałych fal upałów.

Najbliższa noc może być jedną z najbardziej dusznych od początku roku. W mieszkaniach, szczególnie na wyższych piętrach bloków i pod dachami, termometry mogą pokazywać choćby 28–30 stopni. W takich warunkach wiele osób ma problem z zaśnięciem, mimo ogromnego zmęczenia.

Dlaczego organizm nie może odpocząć?

Podczas snu temperatura naszego ciała naturalnie się obniża. To jeden z warunków prawidłowej regeneracji. Gdy otoczenie pozostaje bardzo ciepłe, organizm przez całą noc próbuje się schłodzić, co oznacza większy wysiłek dla układu krążenia.

Najbardziej narażone są osoby starsze, małe dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby cierpiące na choroby serca, nadciśnienie czy cukrzycę. To właśnie u nich brak nocnego ochłodzenia może prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia.

Otworzyć okno czy lepiej je zamknąć?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań podczas upałów. jeżeli późnym wieczorem na zewnątrz przez cały czas utrzymuje się temperatura powyżej 25 stopni, szeroko otwarte okna mogą przynieść odwrotny efekt. Do mieszkania napływa gorące powietrze, które dodatkowo nagrzewa ściany i meble.

Eksperci zalecają, by przez cały dzień zasłaniać rolety, żaluzje lub zasłony od strony nasłonecznionej. Wietrzenie najlepiej rozpocząć dopiero wtedy, gdy temperatura na zewnątrz rzeczywiście zacznie spadać – często dopiero nad ranem.

Jak zasnąć, gdy mieszkanie przypomina piekarnik?

Nie ma jednego sposobu, który zadziała u każdego, ale kilka prostych zasad może znacząco poprawić komfort snu.

Przed położeniem się do łóżka warto wziąć letni prysznic. Nie lodowaty – gwałtowne schłodzenie pobudza organizm i po chwili może wywołać jeszcze większe uczucie gorąca.

Dobrym rozwiązaniem jest także lekkie, bawełniane prześcieradło zamiast grubej kołdry. Wiele osób wkłada na kilka minut poszewkę lub poduszkę do woreczka i umieszcza ją w lodówce, dzięki czemu pierwsze chwile po położeniu się są znacznie bardziej komfortowe.

Wieczorem lepiej zrezygnować z ciężkich posiłków, alkoholu oraz dużych ilości kawy. Organizm będzie miał mniej pracy, a ryzyko odwodnienia zmaleje.

Wentylator pomoże, ale nie zawsze

Wiele osób ustawia wentylator tuż przy łóżku i pozostawia go na całą noc. To rozwiązanie daje chwilową ulgę, jednak przy bardzo wysokich temperaturach jedynie wprawia gorące powietrze w ruch.

Jeżeli korzystamy z wentylatora, warto postawić przed nim miskę z zimną wodą lub kostkami lodu. Dzięki temu powietrze będzie nieco chłodniejsze. Nie należy jednak kierować silnego strumienia bezpośrednio na twarz przez całą noc – może to skończyć się bólem gardła, sztywnością karku lub podrażnieniem zatok.

Pij wodę, ale z umiarem

Podczas upałów organizm traci ogromne ilości płynów. Wieczorem warto regularnie nawadniać się niewielkimi porcjami wody, jednak nie należy wypijać litra tuż przed snem. Zamiast spokojnej nocy czekają nas wtedy częste wizyty w łazience.

Dobrym pomysłem jest pozostawienie szklanki lub butelki z wodą przy łóżku. W gorące noce wiele osób budzi się z uczuciem silnego pragnienia.

Kiedy upał staje się niebezpieczny?

Jeżeli po nieprzespanej, dusznej nocy pojawiają się zawroty głowy, silne osłabienie, nudności, przyspieszone tętno lub problemy z oddychaniem, nie należy ich bagatelizować. Mogą być pierwszym sygnałem przegrzania organizmu lub odwodnienia.

Lekarze przypominają, iż podczas obecnej fali upałów warto ograniczyć wysiłek fizyczny także następnego dnia. Organizm, który nie odpoczął w nocy, znacznie gorzej radzi sobie z kolejnymi godzinami wysokich temperatur.

Najbliższa noc może okazać się jedną z najcieplejszych w tym roku. Choć nie mamy wpływu na pogodę, możemy zadbać o to, by nasze mieszkania nagrzewały się jak najmniej, a organizm miał choć odrobinę szans na regenerację. W przypadku tropikalnych nocy liczy się każdy stopień mniej – i każda godzina spokojnego snu.

Idź do oryginalnego materiału