Niecodzienna akcja w łódzkim MPK. Mały kotek zatrzymał tramwaje i podbił serca pasażerów

2 godzin temu

Do zdarzenia doszło w rejonie ul. Szparagowej, w kierunku ul. Szczecińskiej. Jak opowiadają świadkowie, kotek próbował dostać się do tramwaju, ale zamiast do środka trafił pod podwozie. Sytuacja była bardzo niebezpieczna.

- Do naszego tramwaju próbował się dziś dostać kotek. Niestety zamiast wejść do wagonu dostał się pod podwozie, co stanowiło dla niego śmiertelne zagrożenie. Na szczęście zauważyła to nasza prowadząca, Marzena Węglewska-Kazur, która najpierw sama próbowała wydostać kota, a następnie wezwała służby. Na miejsce wezwano choćby dźwig. Obyło się jednak bez jego pomocy. Kotka udało się wydostać i został przekazany strażnikom miejskim. Pasażerów przepraszamy za utrudnienia

- przekazało MPK Łódź.

Szymuś oczarował pasażerów

Na miejscu wszyscy z zapartym tchem śledzili losyczworonoga. Jak relacjonują świadkowie, kociak błyskawicznie skradł serce jednej z pasażerek. Futrzak dostał choćby ksywkę Szynuś, a niewykluczone, iż już niedługo znajdzie nowy dom. Według osób obecnych na miejscu jedna z kobiet zadeklarowała chęć jego adopcji. Na razie Szynuś trafi pod opiekę strażników miejskich, a później do schroniska.

Akcja ratunkowa oznaczała spore utrudnienia dla pasażerów. Wstrzymano ruch tramwajów na ul. Aleksandrowskiej. Linie 2, 5 i 8 kursowały w skróconej relacji do pętli Dworzec Łódź Żabieniec. Na odcinku do pętli Rojna/Szczecińska uruchomiono autobusową komunikację zastępczą. Pasażerowie mogli także korzystać z autobusów linii 78 i 84.

Tym razem opóźnienie nikomu jednak specjalnie nie przeszkadzało. Najważniejsze było, iż Szynuś wyszedł z tej niebezpiecznej przygody cały i zdrowy.

https://tulodz.pl/na-sygnale/wyjatkowy-pech-26-latka-na-a2-wysiadl-z-rozbitego-auta-kilka-sekund-pozniej-doszlo-do-tragedii/Zx1iARJU7AN742y54VEp
Idź do oryginalnego materiału