Niecodzienne zdarzenie na A4. Piwo wylało się z ciężarówki, strażacy w akcji

6 dni temu

Do incydentu doszło na A4, na odcinku między węzłami Tarnów a Dębica Zachód, w Żyrakowie. W wyniku zdarzenia jeden pas ruchu był zablokowany, co powodowało utrudnienia dla kierowców próbujących włączyć się do ruchu. Ci, którzy akurat jechali w tamtym kierunku, musieli uzbroić się w cierpliwość , zamiast szybkiej jazdy autostradą czekał ich przymusowy objazd drogą krajową nr 94. Samo zdarzenie, choć spektakularne wizualnie, na szczęście nie miało ofiar. Uczestniczył w nim jeden pojazd ciężarowy, a nikt nie ucierpiał. Kierowca ciężarówki prawdopodobnie nie spodziewał się, iż jego ładunek stanie się głównym bohaterem poranka na autostradzie A4.

Zdjęcie: OSP KSRG Straszęcin

Strażacy w walce z bąbelkami

Na miejsce zdarzenia w Żyrakowie wezwano liczne siły ratunkowe, które musiały zmierzyć się z tym nietypowym zanieczyszczeniem drogi. W akcji brały udział zastępy OSP KSRG Straszęcin, OSP Żyraków oraz jednostki PSP JRG 2 Dębica. Strażacy, zwykle przyzwyczajeni do gaszenia pożarów, tym razem musieli uporać się z piwnym rozlewiskiem, co z pewnością było doświadczeniem wyjątkowym choćby dla najbardziej doświadczonych funkcjonariuszy.

Czytaj również:

Funkcjonariusze policji oraz służba drogowa musieli wykazać się dużą asertywnością wobec przejeżdżających kierowców, kierując ich na objazd. Obecna była również policja oraz służby drogowe, które wyznaczyły objazd i kierowały ruchem, zapewniając bezpieczeństwo w rejonie zdarzenia.

Godzina utrudnień i powrót do normalności

Utrudnienia trwały około godziny i zostały już całkowicie usunięte. Służby zakończyły działania, a ruch na autostradzie odbywa się w tej chwili bez przeszkód. Dla kierowców, którzy akurat wybierali się w tamtym kierunku, środowe przedpołudnie było z pewnością doświadczeniem, które zapamiętają choć nie z powodu korków, ale z powodu nietypowego widoku piwa zamiast asfaltu.

Morał z tej historii? choćby najbardziej prozaiczny przewóz może zamienić się w niecodzienne wydarzenie. A autostrada A4 koło Dębicy na chwilę stała się miejscem, gdzie piwo płynęło strumieniem choć niestety nie do kufli, a wprost do kanalizacji.

Idź do oryginalnego materiału