Nietypowe warsztaty w mieleckim pogotowiu. Ćwiczyli na… preparatach ze świni

11 godzin temu
Ćwiczymy na preparatach ze świni i jest to bardzo ważne, bo kiedy ratownik styka się z sytuacją zagrażającą ludzkiemu życiu, musi mieć pewne ruchy i działać szybko. Bez regularnych i to jak najbardziej realistycznych ćwiczeń, byłoby to utrudnione (Fot. arch. PSPR w Mielcu)

Oprócz teorii dotyczącej zabezpieczania dróg oddechowych przyrządowo, bezprzyrządowo i chirurgicznie, niezwykle ważna dla ratowników medycznych jest także praktyka. Oczywiście nie da się ćwiczyć na pacjencie, dlatego ratownicy wykorzystują użyteczną zbieżność w przyrodzie. Ćwiczą np. na preparatach ze świni.

– Drogi oddechowe u większości ssaków są bardzo podobne, wiele się od siebie nie różnią, toteż można bardzo wiarygodnie odzwierciedlić dzięki nim ludzkie drogie oddechowe – wyjaśnia ratowniczka medyczna Anna Stefańczyk, która wraz z ratownikiem medycznym Krzysztofem Hetmanem prowadziła szkolenie w ramach działalności Szkoły Ratownictwa Medycznego w PSPR Mielec.

Ćwiczenia w realistycznych warunkach

– Ćwiczymy na preparatach ze świni i jest to bardzo ważne, bo kiedy ratownik styka się z sytuacją zagrażającą ludzkiemu życiu, musi mieć pewne ruchy i działać szybko. Bez regularnych i to jak najbardziej realistycznych ćwiczeń, byłoby to utrudnione – dodaje Anna Stefańczyk.

Fot. arch. PSPR w Mielcu

– Szkolenie składa się z segmentów, czyli tlenoterapii z podziałem na tlenoterapię czynną i bierną, koncentrujemy się też na zabezpieczeniu drożności dróg oddechowych, tu głównie na zakładaniu sprzętu nadgłośniowego, intubacji dotchawiczej oraz konikopunkcji, czyli chirurgicznych działaniach na drogach oddechowych. A to z kolei jest konieczne w momencie, w którym dwie wcześniejsze metody zawiodły lub nie są możliwe do wykonania u naszego poszkodowanego – wyjaśnia ratowniczka.

Szkolenie jest częścią ustawicznego doskonalenia zawodowego ratowników medycznych.

Fot. arch. PSPR w Mielcu
Idź do oryginalnego materiału