Urodzony w Bełchatowie Harry Haft przeszedł przez prawdziwe piekło niemieckich obozów, gdzie o przeżyciu decydowała siła własnych pięści. Po wojnie trafił do USA, stając do walki z legendarnym Rockym Marciano, a jego tragiczne losy stały się po latach inspiracją dla hollywoodzkich twórców. Tak wyglądała historia Bełchatowianina, którego hart ducha i wola przetrwania zadziwiły świat.
Z bełchatowskich ulic do obozowego piekła
Harry Haft urodził się 28 lipca 1925 roku w Bełchatowie. Wychowywał się w skromnej, żydowskiej rodzinie, mieszkającej w drewnianym domu w rejonie dzisiejszego Placu Narutowicza. Od dziecka wyróżniał się potężną posturą, siłą fizyczną oraz zawadiackim charakterem. Te cechy, połączone z ogromną determinacją, okazały się kluczowe, gdy jako 16-letni chłopiec trafił do obozu KL Auschwitz-Birkenau-Arbeitslager „NeuDachs” nr 147 w Jaworznie.
To właśnie tam Bełchatowianin został zmuszony do udziału w makabrycznym widowisku. Co niedzielę, ku uciesze niemieckich wartowników, więźniowie stawali do walk bokserskich. Pojedynki nie miały limitu rund. Kończyły się śmiercią jednego z uczestników. Z kolei dla zwycięzcy nagrodą była głodowa racja żywnościowa i prawo do przeżycia kolejnego tygodnia. Haft stoczył w Jaworznie aż 75 takich morderczych pojedynków. Wygrał wszystkie, zyskując przydomek „bestii z Jaworzna”.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/krzysiu-od-urodzenia-walczy-z-choroba-pomocne-moga-byc-kasztany/aBseuK9WnwzYARLGqEtwAmerykański sen i starcie z legendą boksu
Po wyzwoleniu i zakończeniu działań wojennych Harry Haft wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie postanowił spróbować swoich sił w zawodowym boksie. Choć brakowało mu szlifów technicznych, nadrabiał to agresywnym, furiackim i niezwykle widowiskowym stylem walki. Porywcza natura sprawiała, iż kibice chętnie oglądali jego starcia, a promotorzy regularnie zapraszali go na prestiżowe gale.
Zwieńczeniem jego sportowej kariery w USA był pojedynek z prawdziwą ikoną światowego boksu, Rockym Marciano. Po przegranej walce z legendarnym mistrzem Bełchatowianin podjął decyzję o zawieszeniu rękawic na kołku. Po zejściu z ringu osiadł w Stanach, gdzie przez resztę życia prowadził spokojne życie, zarabiając na utrzymanie handlem warzywami. Zmarł na nowotwór 3 listopada 2007 roku w Pembroke Pines.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/jest-praca-w-najbogatszej-gminie-w-polsce-wynagrodzenie-ponad-11-tys-zl-i-dodatki/DlimRG11tHfW9o39zBBLNiezwykła historia Bełchatowianina na wielkim ekranie
Niezłomna postawa i tragiczne losy pięściarza z Bełchatowa po latach przyciągnęły uwagę Hollywood. Jego biografia stała się fundamentem poruszającego dramatu filmowego „The Survivor” w reżyserii nagrodzonego Oscarem Barry’ego Levinsona. W postać Harrego Hafta wcielił się Ben Foster, który na potrzeby roli przeszedł drastyczną metamorfozę fizyczną, chcąc wiarygodnie oddać obozowe cierpienie polskiego Żyda. Obok niego w produkcji wystąpili m.in. Danny DeVito, Billy Magnussen, John Leguizamo, Peter Sarsgaard oraz Vicky Krieps.
Twórcy filmu zadbali o wirtualną i historyczną autentyczność – odwiedzili Oświęcim, a na Węgrzech skrupulatnie odtworzyli makiety obozu w Jaworznie. Światowa premiera obrazu odbyła się w 2021 roku, a od kwietnia 2022 roku produkcja trafiła do dystrybucji na platformach streamingowych.













