Niezwykła historia w Muzeum Pamięci Sybiru. Argentyńska pielęgniarka, która ocaliła losy polskich emigrantów

3 godzin temu
Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku stało się miejscem poruszającego spotkania, które połączyło stolicę Podlasia z odległą Patagonią. Do Białegostoku przyjechała María Teresa Dittler – argentyńska pielęgniarka, która przez lata zafascynowana opowieściami polskich Sybiraków, poświęciła swoje życie, by ocalić od zapomnienia ich dramatyczne losy. Autorka książek „Od świtu do zmierzchu. Polscy imigranci w Patagonii” oraz „Czerwone maki. Powojenni polscy imigranci” udowodniła, iż pamięć ludzka jest silniejsza niż niszczejące dokumenty. Od przypadkowych rozmów do wielkich książek

Wszystko zaczęło się całkowicie naturalnie w Buenos Aires. Jako absolwentka szkoły pielęgniarskiej przy Szpitalu Brytyjskim, María Teresa Dittler pracowała w dużej firmie, gdzie opiekowała się starszymi pracownikami przechodzącymi na emeryturę. Wśród nich byli Polacy, którzy podczas formalnych wizyt zaczęli otwierać przed nią swoje serca. Argentyńska pielęgniarka, nie wiedząc wcześniej nic o tragicznej historii Europy Wschodniej, wsiąkła w te opowieści bez pamięci. Chodziła od domu do domu, a kolejni polscy imigranci przekazywali jej kontakty do swoich rodaków, tworząc gigantyczną sieć niezwykłych wspomnień.

Odyseja z Syberii na drugi koniec świata

Wspomnienia uratowane przez Dittler opisują niesamowitą, pełną cierpienia drogę Polaków, którzy w latach 1946–1948 dotarli do Argentyny. Jej rozmówcy opowiadali o sowieckich katorgach na Syberii, wycieńczającej wędrówce przez Bl
Idź do oryginalnego materiału