Nissan chce wysłać autonomiczne auto na ulice. Tym razem będzie wozić prawdziwych pasażerów

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Samochód, który sam potrafi przejechać przez miasto, nie jest już szczególnie zaskakującym widokiem na testowym torze. Znacznie trudniejsze pytanie brzmi: co się stanie, kiedy taki samochód trzeba będzie wypuścić na normalne ulice i posadzić w nim prawdziwych pasażerów? Nissan chce to sprawdzić w Wielkiej Brytanii.

Producent rozpoczyna projekt ADventure, którego celem jest zbadanie, jak autonomiczny samochód może działać jako rzeczywista usługa transportowa. Pierwszym miejscem testów będzie Cambridge, a Nissan wykorzysta do tego specjalnie wyposażonego Leafa z 2022 roku.

To nie będzie test na zamkniętym torze

Najciekawsze w całym projekcie jest właśnie miejsce, w którym Nissan chce sprawdzić swoją technologię. Cambridge ma być prawdziwym środowiskiem testowym, z normalnym ruchem ulicznym, pieszymi, rowerzystami i mieszkańcami korzystającymi z miasta na co dzień.

Nissan nie chce więc ograniczyć się do odpowiedzi na pytanie, czy samochód potrafi sam skręcać, hamować i zmieniać pas ruchu. Badacze będą sprawdzać również jak autonomiczny transport może współpracować z istniejącą komunikacją i czego ludzie będą oczekiwać od takiej usługi.

To istotna zmiana podejścia. Autonomiczny samochód może być technologicznie sprawny, ale jeżeli pasażerowie nie będą chcieli do niego wsiąść, jego praktyczne zastosowanie pozostanie ograniczone.

Nissan chce sprawdzić, do czego taki samochód naprawdę może się przydać

Jednym z przykładów podanych przez producenta jest transport osoby, która sama nie prowadzi samochodu. Autonomiczny pojazd mógłby w przyszłości zawieźć ją na przykład na wizytę lekarską.

Podobnych zastosowań może być oczywiście więcej. Samochód nie musi być własnością pasażera ani czekać na niego pod domem. Może działać jako element lokalnej sieci transportowej i pojawiać się tam, gdzie jest potrzebny.

Właśnie dlatego projekt ADventure będzie obejmował nie tylko testy technologii, ale także rozmowy z mieszkańcami, pasażerami i lokalnymi władzami. Nissan chce dowiedzieć się, jakie potrzeby transportowe ma konkretna społeczność i jak autonomiczne samochody mogłyby je uzupełnić.

Do testów wykorzystają Nissana Leafa

Samochodem testowym będzie specjalnie przygotowany Nissan LEAF z 2022 roku, który był już wykorzystywany w poprzednich brytyjskich projektach badawczych.

Auto otrzymało rozwijaną przez Nissana technologię autonomicznej jazdy. Inżynierowie będą mogli dzięki niemu zbierać dane z rzeczywistych przejazdów i sprawdzać zachowanie systemów w różnych sytuacjach występujących na drogach publicznych.

Projekt nie powstał jednak od zera. Nissan rozwija technologie autonomicznej jazdy od ponad dekady i wcześniej prowadził między innymi projekty HumanDrive, ServCity oraz evolvAD.

Tym razem nacisk ma być położony nie tylko na sam samochód, ale na całą usługę.

3 mln funtów na autonomiczną mobilność

Projekt ADventure ma budżet 3 mln funtów i jest wspierany przez brytyjski rząd. Nissan realizuje go wspólnie z Warwick Manufacturing Group (WMG) przy University of Warwick oraz organizacją PAVE UK.

Badania skupią się na trzech głównych obszarach: dopasowaniu autonomicznej usługi do potrzeb lokalnej społeczności, budowaniu zaufania pasażerów oraz sprawdzaniu działania technologii w rzeczywistych warunkach drogowych.

Cambridge nie zostało wybrane przypadkowo. Miasto jest już jednym z brytyjskich ośrodków związanych z badaniami nad transportem autonomicznym i nowymi rozwiązaniami mobilności.

Czy wsiedlibyście do samochodu bez kierowcy?

I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część całego eksperymentu. Bo jedno to sprawić, żeby Nissan LEAF sam przejechał przez Cambridge, a drugie przekonać człowieka, żeby spokojnie zamknął drzwi, usiadł na fotelu pasażera i pozwolił samochodowi zrobić całą resztę.

ADventure ma odpowiedzieć właśnie na takie pytania. Czy mieszkańcy rzeczywiście potrzebują autonomicznego transportu? W jakich sytuacjach mogliby z niego korzystać? I przede wszystkim – czy będą czuli się w takim samochodzie wystarczająco pewnie, żeby wybrać go zamiast autobusu, taksówki czy własnego auta?

Nissan nie obiecuje więc, iż za chwilę po ulicach Cambridge zaczną jeździć samochody bez kierowców. Najpierw chce sprawdzić, czy ludzie w ogóle są gotowi, żeby taki samochód pojawił się obok nich na co dzień.

A to może być znacznie trudniejszym testem niż samo nauczenie auta samodzielnej jazdy.

Idź do oryginalnego materiału