Niy mo wom gańba?! Zostało ponad 10 tysięcy biletów na mecz z AS Monaco!

roosevelta81.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: IMG_5076


To miało być prawdziwe piłkarskie święto przy Roosevelta 81. Górnik Zabrze staje przed historyczną szansą awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji, a rywalem w decydującej, IV rundzie eliminacji jest potężne AS Monaco. Niestety, na niespełna dwie doby przed pierwszym gwizdkiem, licznik sprzedanych wejściówek bije zatrważająco wolno. Gdzie podział się ten dwunasty zawodnik?

Arena Zabrze im. Ernesta Pohla od lat słynie w całej Polsce z niesamowitej frekwencji i kapitalnej atmosfery na trybunach. Kiedy Trójkolorowi grali o wysoką stawkę, stadion zawsze pękał w szwach, a bilety rozchodziły się w mgnieniu oka. Tym razem, w najważniejszym pucharowym starciu od lat, sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej.

AS Monaco to marka, której nie trzeba przedstawiać żadnemu sympatykowi futbolu. Klub z Księstwa to absolutna europejska elita. Przyjazd tak renomowanego zespołu powinien być gwarancją błyskawicznego SOLD OUT. Tymczasem rzeczywistość mocno weryfikuje oczekiwania.

Ponad 10 tysięcy wejściówek wciąż do nabycia!

Wystarczy szybki rzut oka na oficjalny system sprzedaży, by zorientować się, iż do kompletu publiczności brakuje bardzo dużo. Na 48 godzin przed rozpoczęciem spotkania swoich nabywców znalazło dopiero 17 tysięcy miejsc. Ponad 10 tysięcy wciąż czeka - niemal na każdym sektorze. Zeszło zaledwie ułamek tego, do czego przyzwyczaili nas fani w kluczowych momentach sezonu.

Z czego wynika tak słabe zainteresowanie? Powodów może być kilka: środek tygodnia, końcówka okresu urlopowego, czy też ceny biletów podyktowane rangą spotkania. Niemniej jednak, w obliczu tak ważnego wydarzenia w najnowszej historii klubu, te argumenty powinny zejść na dalszy plan.

Czas na pełną mobilizację!

Piłkarze Górnika Zabrze w poprzednich rundach eliminacyjnych zostawili na boisku mnóstwo zdrowia. Mecze z Fenerbahce Stambuł i Ferencvaros w Zabrzu będziemy wspominać latami. W czwartek czeka nas pierwszy akt walki o być albo nie być w europejskich pucharach w rundzie jesiennej. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z naszpikowaną gwiazdami drużyną Monaco, podopieczni trenera Michala Gasparika będą potrzebowali gigantycznego wsparcia z trybun. Kilka tysięcy pustych krzesełek takim meczu to scenariusz, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się z pogranicza science-fiction.

To nie jest kolejny ligowy obowiązek. To walka o powrót Górnika Zabrze na europejskie salony! Nie ma na co czekać - kto jeszcze zwlekał z decyzją, to ostatni dzwonek, by nabyć wejściówkę.

Pokażmy Europie, jak dopinguje się na Roosevelta 81!

Bilety cały czas dostępne są TUTAJ

Idź do oryginalnego materiału