Nono: Korona to mój dom, chętnie zostanę

1 godzina temu
Zdjęcie: Nono


– Nono był cichym bohaterem. Wykonał kawał roboty. Ona jest nie do przecenienia – powiedział po zwycięstwie z Widzewem Łódź trener Korony Kielce Jacek Zieliński.

Dla 35–letniego hiszpańskiego pomocnika piątkowy mecz był pierwszym w tym roku, który rozpoczął w wyjściowej jedenastce.

– Było dużo emocji, bo to był dla mnie trudny sezon. Ciężko jest czasami zrozumieć, iż nie grasz. Każdego dnia musisz iść na trening i powstrzymywać emocje. Ciężko pracowałem, dawałem od siebie sto procent. Pomagałem także młodym zawodnikom, ale nie grałem. Trudno to zrozumieć, ale myślę, iż z mojej perspektywy zrobiłem wszystko dla drużyny, bo ona jest dla mnie najważniejsza. Pracowałem, ale nie było rezultatów i to jest trudne. Zawsze staram się pomagać i dawać energię. Dziś zostawiłem serce na boisku. Dla nas najważniejsze było zdobycie punktów. W końcu jesteśmy szczęśliwi, bo wynik był dobry – stwierdził urodzony w Badajoz piłkarz.

Nono, a adekwatnie David González Plata jest piłkarzem Korony od stycznia 2023 roku. Jego umowa kończy się w czerwcu, czy zostanie w Kielcach na razie nie wiadomo.

– Nie ma co oszukiwać, to nie zależy ode mnie. Kończy się mój kontrakt, więc zobaczymy, co się stanie. jeżeli klub będzie mnie chciał, a to jest oczywiście niezbędne, to będzie łatwe. Jestem tutaj szczęśliwy. Korona to mój dom, więc jeżeli mnie zechce, to chętnie zostanę – powiedział wychowanek Rayo Vallecano.

Działacze kieleckiego klubu nie wykluczają zaproponowania Nono nowego kontraktu. Filigranowy pomocnik rozegrał w Żółto – Czerwonych barwach 116 meczów strzelił 10 goli i zaliczył 4 asysty.


Idź do oryginalnego materiału