
Kibice Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa mają w końcu powody do zadowolenia. W sobotni wieczór, 21 lutego częstochowianie w ramach 22. kolejki rozgrywek pokonali we własnej hali JSW Jastrzębski Węgiel 3:1. To bezcenne trzy punkty w kontekście walki Norwida o utrzymanie w PlusLidze.
Po serii ostatnich ligowych porażek, w Częstochowie nie mieli powodów do radości. Widmo spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej stawało się coraz bardziej realne. Wygrana z Jastrzębskim nie zapewnia absolutnie Norwidowi utrzymania w PlusLidze, przez cały czas zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale może być dobrym prognostykiem przed ostatnimi, decydującymi spotkaniami. Kibiców częstochowskiej drużyny po sobotnim spotkaniu może cieszyć to, iż ich drużyna zaprezentowała się naprawdę dobrze, stanowiąc kolektyw zarówno w obronie, jak i w ataku. Podkreślił to również w pomeczowej wypowiedzi MVP spotkania, przyjmujący Norwida Bartłomiej Lipiński:
– Dzisiaj złapaliśmy trochę oddechu. Bardzo ciężkie spotkanie, bo zespół z Jastrzębia grał bardzo dobrą siatkówkę. A my mamy nóż na gardle, wiedzieliśmy, iż dzisiaj musimy powalczyć o punkty. Udało się wygrać ze 3 punkty, zostawiliśmy kawał serducha i miejmy nadzieję, iż ta gra będzie wyglądała teraz dużo lepiej. Nie jest to prosta sprawa, jak się przegrywa kilka spotkań z rzędu i patrzy się w tabelę i cały czas się jest na ostatnim miejscu, ale gdzieś ostatnio mówiłem, iż ci doświadczeni zawodnicy muszą wziąć ciężar gry na siebie i dzisiaj tak było, iż naprawdę fajnie graliśmy. I Milad, i Patryk, i nasz środkowy, i Lucio, więc to na pewno jest fajny prognostyk przed kolejnymi spotkaniami, ale doskonale wiemy, iż te trzy punkty nic nam nie dają i będziemy walczyć w kolejnym spotkaniu z Rzeszowem. Nie oszukujmy się, byliśmy w krytycznej sytuacji przed tym spotkaniem i myślę, iż każdy sobie zdał z tego sprawę, ale my się nie poddajemy, nie zwieszamy głów. Pomimo naszej ostatnio dużo lepszej gry nie byliśmy w stanie zapunktować, ale wiedzieliśmy, iż prędzej czy później zaczniemy punktować i ja się cieszę, iż stało się to akurat dzisiaj.
Determinację Częstochowian w walce o zwycięstwo docenił także libero drużyny z Jastrzębia Maksymilian Granieczny:
– Częstochowa nie ma nic do stracenia. Muszą w każdym meczu grać na 150 % jeżeli chcą utrzymać się w lidze. Dzisiaj byli lepsi od nas. Ciężko mi jest powiedzieć, który element dzisiaj zaważył. Mieliśmy swoje szanse, okazje, parę piłek, które mogliśmy wykorzystać, tego nie zrobiliśmy i wynik jest jaki jest.
Przed Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa jeszcze 6 spotkań w rozgrywkach PlusLigi sezonu 2025/2026. Ich rywalami będą:
– 25 lutego – PGE Projekt Warszawa,
– 28 lutego – ASSECO Resovia Rzeszów,
– 6 marca – ZAKSA Kędzierzyn Koźle,
– 11 marca – PGE GiEK Skra Bełchatów (spotkanie zaległe),
– 14 marca – Energa Trefl Gdański,
– 21 marca – BOGDANKA LUK Lublin (spotkanie zaległe).
Jak widać, terminarz końcówki sezonu dość napięty, a stawka naprawdę wysoka. Czy na koniec sezonu odetchniemy z ulgą, czy też ogarnie nas smutek porażki? Wszystko okaże się niedługo. Nam pozostaje kibicować siatkarzom i liczyć na ich dobrą grę.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – Jastrzębski Węgiel – 3:1 (31:29, 25:20, 17:25, 25:20)
MVP: Bartłomiej Lipiński (Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa)
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Adamczyk, De Cecco, Ebadipour, Indra, Lipiński, Popiela, Sługocki (libero) oraz Jeanlys, Kiedos, Kowalski.
Trener: Ljubomir Travica
Jastrzębski Węgiel: Brehme, Toniutti, , Kaczmarek, Gierżot, Szerszeń, Usowicz, Granieczny (libero) oraz Kufka, Zaleszczyk, Kujundżić, Lorenc, Tuaniga.
Trener: Andrzej Kowal

23 godzin temu
















