W pierwszym meczu rundy spadkowej piłkarki manualne TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz powalczyły na wyjeździe z Galiczanką Lwów, ale punktów nie zdobyły. W pierwszej połowie zespoły chcące utrzymać się w ORLEN Superlidze Kobiet stoczyły wyrównaną, chociaż momentami chaotyczną i bardzo ofensywną walkę, ale też opartą na dynamice, co dało wynik 17:17 do przerwy. Na otwarcie drugiej połowy Galiczanka Lwów zaserwowała Kaliszankom cztery bramki wypracowując przewagę, ale podopieczne Ivo Vavry jeszcze przez chwilę walczyły, więc większość tej części meczu była walką bramka za bramkę. W końcówce gospodynie ponownie zaserwowały serię czterech bramek swoim rywalkom i wygrały całość 38:33.
"Będę się powtarzać, potrafimy zagrać 45-50 minut dobrego meczu i nagle w końcówce tracimy siły i pomysł na grę. Tak przegrałyśmy wiele spotkań, ale nie wiem, dlaczego tak się dzieje" - powiedziła radiuCENTRUM Natalia Doktorczyk, kapitanka TAURON Ruch Szczypiorna Kalisz.
na fot.: Małgorzata Trawczyńska odbierająca tytuł MVP
MVP meczu została Małgorzata Trawczyńska z kaliskiej drużyny. Przegrana sprawiła, iż zespół ma na koncie przez cały czas pięć punktów i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ORLEN Superligi Kobiet. W strefie spadkowej są cztery zespoły, z którymi TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz stoczy bój o pozostanie w gronie najlepszych. Następny mecz w sobotę, 28 lutego w Hali Arena Kalisz z Elblągiem.
Autor:


















