Nowa trasa do Mistrzejowic, problemy w Bieńczycach. Tłok w tramwajach i trudniejszy dojazd do centrum

1 godzina temu

Skargi na utratę dotychczasowego połączenia linią 52, konieczność przesiadek i warunki podróżowania tramwajami linii 15. Tak wyglądają zastrzeżenia zgłaszane przez mieszkańców Bieńczyc po zmianach związanych z uruchomieniem trasy do Mistrzejowic. Miasto potwierdza duże napełnienie „piętnastki”, ale decyzji o skierowaniu na nią większych tramwajów jeszcze nie ma. Nie planuje też zwiększenia częstotliwości linii 14. Ewentualne korekty mają zależeć od wyników pomiarów.

Rozbudowa sieci tramwajowej przyniosła nowy układ połączeń, który w Bieńczycach wywołał zastrzeżenia części pasażerów. Najważniejszy zarzut dotyczy utraty obsługi dzielnicy przez dotychczasową linię 52, zapewniającą częste, bezpośrednie dojazdy między innymi w okolice Teatru Słowackiego i Poczty Głównej.

Po zmianach mieszkańcy korzystają między innymi z rzadziej kursującej linii 14 lub wybierają podróż z przesiadką. Zgłoszenia dotyczą także taboru na linii 15, szczególnie jego dostępności dla seniorów i osób o ograniczonej mobilności. Problemy mieszkańców wskazuje radny miejski Rafał Zawiślak.

– Nowa inwestycja powinna zwiększać dostępność komunikacyjną miasta, a nie prowadzić do przenoszenia istniejącej oferty transportowej pomiędzy osiedlami – podkreśla Rafał Zawiślak.

Częsta linia nie rozwiązuje wszystkich problemów

Miasto broni założeń nowego układu połączeń. Jak wyjaśnia, podczas warsztatów transportowych z udziałem przedstawicieli Rady Dzielnicy Bieńczyce wskazywano przede wszystkim potrzebę zapewnienia często kursującej linii w kierunku centrum. Tę funkcję ma pełnić „piętnastka”.

Według miasta podczas warsztatów zwracano również uwagę, iż częste połączenie jest istotniejsze od utrzymywania rzadziej kursujących linii bezpośrednich.

Zastrzeżenia zgłaszane po zmianach dotyczą jednak szerszego problemu. Dla pasażerów znaczenie mają zarówno odstępy między kursami, jak i przebieg trasy, możliwość dojazdu bez przesiadki oraz dostępność pojazdów. W przypadku seniorów i osób o ograniczonej mobilności konieczność zmiany tramwaju może stanowić dodatkową barierę w codziennym podróżowaniu.

„Czternastka” częściej nie pojedzie

Jedną z propozycji poprawy obsługi Bieńczyc jest zwiększenie częstotliwości linii 14 do 7,5 minuty w godzinach szczytu oraz zmiana jej przebiegu tak, aby zapewniała bezpośredni dojazd w rejon Poczty Głównej.

Miasto nie przewiduje w tej chwili zwiększenia liczby kursów.

– Z uwagi na ograniczenia techniczne sieci, a także obserwowane napełnienia na wschodnim odcinku trasy linii nr 14, aktualnie nie planuje się zwiększenia częstotliwości jej kursowania – informuje miasto.

Zastrzeżenia dotyczą również proponowanej korekty trasy. Według miejskiej oceny oznaczałaby ona utratę bezpośredniego połączenia z przystankiem Lubicz, a także utratę lub istotne wydłużenie dojazdu do Teatru Słowackiego i Starego Kleparza.

Dodatkowe tramwaje obciążyłyby torowisko na Westerplatte, szczególnie istotne przy organizowaniu objazdów i reagowaniu na sytuacje awaryjne. Miasto wskazuje ponadto, iż zmieniona trasa na znacznym odcinku pokrywałaby się z przebiegiem linii 1. „Jedynka” kursuje dwukrotnie częściej niż „czternastka” i umożliwia przesiadkę z każdego jej kursu na odcinku alei Pokoju.

Możliwość zwiększenia częstotliwości linii 14 ma zostać przeanalizowana, o ile uzasadni to liczba pasażerów. Ze względu na ograniczoną przepustowość sieci takie rozwiązanie mogłoby jednak wymagać zmian w funkcjonowaniu innych połączeń.

Miasto potwierdza tłok w „piętnastce”

W przypadku linii 15 miasto przyznaje, iż tramwaje są mocno obciążone.

– W związku z obserwowanym dużym napełnieniem tramwajów kursujących na linii nr 15 prowadzone są aktualnie analizy dotyczące możliwości rozwiązania tego problemu – informuje miasto.

Nie zapadła jednak ostateczna decyzja o skierowaniu na tę linię większych pojazdów. Przeszkodą jest ograniczona liczba pojemniejszych tramwajów. Wzmocnienie obsługi Bieńczyc oznaczałoby konieczność zmniejszenia ich liczby na innych trasach.

Otwarte pozostaje również oczekiwanie zwiększenia udziału nowoczesnych, w pełni niskopodłogowych i klimatyzowanych wagonów. Miasto nie przedstawiło dotąd konkretnej deklaracji dotyczącej takiej zmiany.

Najpierw pomiary, później decyzje

Podstawą ewentualnych korekt mają być pomiary napełnienia tramwajów. Miasto zapowiada ich przeprowadzenie, ale zastrzega, iż pierwsze tygodnie po zmianach nie dają jeszcze wystarczających podstaw do oceny nowej siatki.

– Wyciąganie miarodajnych wniosków na podstawie zaledwie pierwszych tygodni funkcjonowania nowej siatki połączeń byłoby przedwczesne – zaznacza miasto.

Powodem były istotne ograniczenia w funkcjonowaniu sieci tramwajowej w centrum Krakowa. Zakończyły się one już po wprowadzeniu nowego układu, dlatego ocena ma objąć dłuższy okres, odpowiadający typowym warunkom podróżowania.

Na razie nie ma konkretnego terminu zakończenia pomiarów ani wdrożenia ewentualnych zmian. Mieszkańcy Bieńczyc muszą więc korzystać z obecnej oferty, a odpowiedź na pytanie o dodatkowe kursy, inne trasy lub większe tramwaje pozostaje uzależniona od dalszych analiz.

Idź do oryginalnego materiału