Nowy patron ulicy w Warszawie. To legenda polskich wyścigów

44 minut temu

Pawiment wraca na Służewiec

"To nie tylko hołd dla niezwykłego konia, to także przypomnienie pięknej historii warszawskich wyścigów konnych. Bo historia Warszawy to nie tylko ludzie, budynki i wydarzenia, to również niezwykłe zwierzęta, które zapisały się w jej pamięci” – mówi wiceprzewodniczący rady Warszawy Sławomir Potapowicz i opowiada historię słynnego konia.

Radny zaznaczył, iż z Warszawą łączy Pawimenta to, iż właśnie na Służewcu odnosił swoje pierwsze wielkie sukcesy. Trenował go tam m.in. słynny polski dżokej Jerzy Jednaszewski.

Niepokonany zawodnik

Pawiment urodził się w 1974 r. w stadninie koni w Iwnie. Nie imponował wzrostem, ale na torach wyścigowych pokazywał niezwykłą klasę. W 1978 r. wygrał prestiżową gonitwę Wielką Warszawską i został pierwszym w historii zdobywcą tytułu Koń Roku. Tytuł ten otrzymał od dziennikarzy relacjonujących wyścigi. Zwyciężał też w prestiżowych gonitwach w Dortmundzie, Kolonii i Mediolanie. Dwukrotnie wygrał wyścigi najwyższej kategorii.

Pawiment wystartował też w najsłynniejszym wyścigu Prix de l'Arc de Triomphe w Paryżu w stawce 22 koni. Ukończył wyścig na dziewiątym miejscu. 10-krotnie brał udział w gonitwach Grupy 1 (czyli na najwyższym poziomie). Czterokrotnie zwyciężał – kolejno w Grosser Preis von Dortmund G3, Grosser Preis von Hessen oraz w dwóch najcenniejszych: Preis von Europa G1 i w Gran Premio del Jockey Club e Coppa d’Oro G1 z przewagą aż ośmiu długości. W 1980 r. był jednym z zaledwie dziewięciu koni w Europie, które wygrały dwa lub więcej wyścigów Grupy 1. To jedyny koń polskiej hodowli, który rywalizował ze światową czołówką na torach aż trzech kontynentów – Europy i obu Ameryk.

W Polsce był drugi w Derby i zwyciężył m.in. w klasycznej Nagrodzie Rulera, Wielkiej Warszawskiej, dwukrotnie w Criterium, a także w Nagrodzie Budapesztu na Mityngu państw Demokracji Ludowej w Warszawie w 1978 r., w której pokonał świetnego radzieckiego ogiera Adana – zwycięzcę Preis von Europa G1.

Pawiment odszedł w lutym 1996 r.

Idź do oryginalnego materiału