Górnik Zabrze po zwycięstwie w finale STS Pucharu Polski na boiskach PKO BP Ekstraklasy zderzył się ze ścianą. Punkt zdobyty w dwóch meczach nikogo przy Roosevelta nie zadowala. W dodatku w ligowej klasyfikacji minęła nas Jagiellonia, z którą mamy co prawda lepszy bilans bezpośrednich gier, ale też dwa punkty straty. Tylko zwycięstwo w Płocku przedłuży nasze nadzieje na srebro i walkę w eliminacjach Champions League.
Porażka z Zagłębiem Lubin i remis z Arką Gdynia mocno skomplikował sytuację Górnika w ligowej tabeli. Lepiej od Zabrzan zapunktowało kilka drużyn plasujących się w tabeli bezpośrednio za Trójkolorowymi, przez co nie tylko musimy gonić Jagę, ale też oglądać się za siebie, bo Raków Częstochowa czy GKS Katowice czyhają tylko na kolejne nasze potknięcie. A stracić miejsce na podium po tak udanym sezonie - byłoby dla wielu kibiców prawdziwym kubłem zimnej wody.
Nafciarze w zawale
Żeby przedłużyć medalowe nadzieje podopieczni trenera Michala Gasparika muszą w sobotni wieczór zgarnąć całą pulę w starciu z przechodzącą poważne perturbacje Wisłą Płock. Nafciarze, którzy przez większość sezonu plasowali się w czołówce tabeli w ostatnich miesiącach złapali mocną zadyszkę, żeby nie powiedzieć stan przedzawałowy. W tegorocznych zmaganiach drużyna z Orlen Stadion wygrała pięć spotkań i aż osiem przegrała. Ostatnie trzy ligowe starcia Płocczanie kończyli bez punktów i z bagażem ośmiu straconych bramek.
Kadrowy Armagedon
Co gorsza, do meczu z Górnikiem Wisła przystąpi solidnie przetrzebiona kadrowo. Za kartki pauzował będzie Marcus Haglind, zaś z powodu urazów nie zagrają Jorge Jimenez, Marin Kamarko i Kyriakos Savvidis. Pod dużym znakiem zapytania stoją występy w sobotnich zawodach Ibana Salvadora, Daniego Pacheco i Saida Hamulicia, którzy zmagają się z drobniejszymi urazami.
Do gry wraca z kolei podstawowy bramkarz płockiej drużyny Rafał Leszczyński, który w ostatnim meczu z Motorem Lublin pauzował za kartki.
Pożegnanie "Nowego"?
Sobotnia potyczka na pewno będzie miała szczególny wymiar dla Wiktora Nowaka. Młodzieżowy reprezentant Polski wypożyczony jest do Płocka z Zabrza i z pewnością wybiegnie na boisko. Niewykluczone, iż będzie to pożegnanie 21-latka z kibicami Nafciarzy. Wisła zagra bowiem po raz ostatni w tym sezonie przed własną publicznością, a umowa wypożyczenia "Nowego" do płockiej drużyny wygasa z końcem sezonu i nie ma w niej klauzuli odstępnego.
Tak czy inaczej, Nowak z pewnością będzie niezwykle zmotywowany, by pokazać się z dobrej strony. Zarówno trenerowi Gasparikowi, jak i kibicom Nafciarzy, by ci jak najlepiej mogli młodego piłkarza wspominać.
Komfort trenera Gasparika
Górnik z kolei do meczu w Płocku przystąpi w optymalnym zestawieniu kadrowym. Zabraknie przechodzącego diagnostykę Michala Sacka. Do drużyny dołączyć na czas powinien Patrik Hellebrand, o ile tuż przed meczem jego partnerka nie zacznie rodzić. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji sztabu szkoleniowego, co daje trenerowi Gasparikowi duży komfort przy zestawieniu wyjściowej jedenastki na to spotkanie.
Defensywa? TOP!
Górnik i Wisła w tym sezonie od początku rywalizują o miano najlepszej defensywy w PKO BP Ekstraklasie. Długo obie drużyny szły łeb w łeb. Zabrzanie mocno stracili dystans w końcówce rundy jesiennej, gdy w dwóch meczach z Radomiakiem i Lechią stracili w sumie dziewięć bramek. Słabsza postawa Wisły na wiosnę pozwoliła jednak drużynie z Roosevelta znów złapać kontrakt z rywalem.
Na dwie kolejki przed końcem drużyna z Płocka wciąż jest na czele klasyfikacji najlepszych linii defensywnych. W 32 meczach Wisła straciła 35 bramek. Depcze drużynie trenera Misiury po piętach Górnik Zabrze i... Legia Warszawa, które piłkę z własnej bramki wyciągały po 36 razy.
Górnik za to zdecydowanie lepiej od Wisły wygląda w ofensywie. 43 bramki strzelone przez Zabrzan wobec 32 trafień Płocczan może stanowić języczek u wagi w sobotnim spotkaniu.
Historycznie na noże
Rywalizacja Trójkolorowych z Nafciarzami miała swój początek 20 sierpnia 1994 roku. Przy 11-tysięcznej publiczności w Płocku padł wtedy remis 2:2. Dla zabrzan trafiali Dariusz Koseła i Andrzej Orzeszek, natomiast po stronie gospodarzy na listę strzelców wpisali się Rafał Siadaczka i Bogusław Pachelski. Od tego czasu obie drużyny rywalizowały ze sobą 36 razy. Górnik zwyciężał w dwunastu pojedynkach, jedenaście razy cała pula wpadła na konto Wisły, zaś trzynastokrotnie mecz kończył się podziałem punktów.
Nie inaczej było jesienią przy Roosevelta, gdzie w meczu na szczycie PKO BP Ekstraklasy Zabrzanie podzielili się z Płocczanami punktami, po remisie 1:1. Wynik otworzył po nieco ponad godzinie gry Łukasz Sekulski, zaś wyrównanie dla Górnika uzyskał szesnaście minut później Sondre Liseth.
Przewidywane składy:
Wisła: Leszczyński - Mijuśković, Kamiński, Lecoeuche, Rogelj, Kun, Tavares, Nowak, Gallapeni, Sekulski, Jurić.
Górnik: Łubik - Olkowski, Janicki, Josema, Janża - Hellebrand, Ambros, Kubicki - Dimi, Chłań, Liseth.
Wisła Płock - Górnik Zabrze, 13 maja, 18:00. Transmisja: CANAL+ Sport 3, Ekstraklasa TV.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl















![Chiny - Słowenia: Niespodzianka była na wyciągnięcie ręki. Gorzki komentarz Heynena [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000MWQ02OE0SYFBA-C461.jpg)

