W środę KKS Kalisz powalczy o pierwsze punkty w rundzie wiosennej Betlic 2. Ligi. Kaliszanie przed własną publicznością zagrają ze Stalą Stalowa Wola i nie ma przesady w stwierdzeniu, iż będzie to mecz za sześć punktów.
KKS znajduje się w bardzo trudnej sytuacji - po rozegraniu 22 spotkań "trójkolorowi" uzbierali zaledwie 19 punktów i zajmują 16. pozycję w gronie drugoligowców. Do bezpiecznej 12-stej lokaty, która gwarantuje bezpośrednie utrzymanie, tracą aż osiem puntków. Bardzo martwi niemoc kaliszan, która trwa już od wielu miesięcy. Nie pomogła zmiana trenera - Damian Nowak drużynę objął w październiku, a jego bilans w Grodzie nad Prosną to 0 zwycięstw, 4 remisy i 6 porażek. KKS na zwycięstwo czeka od 11 października i wygranej z GKS-em Jastrzębie.
Środowe starcie to zaległy mecz 20. kolejki. Planowo miało być inauguracją rundy wiosennej dla obu ekip, jednak spotkanie przełożono. Stal w tej chwili zajmuje 12. lokatę w 2. Lidze. Zawodnicy ze Stalowej Woli również na wiosnę jeszcze nie wygrali - ich bilans to jeden remis i dwie porażki. Na ligowe zwycięstwo czekają od listopada, kiedy pokonali GKS Jastrzębie.
Kto przałamie swoją złą passę? Czy kaliszanie dadzą swoimi kibiciom nadzieje na utrzymanie w lidze? Czy może to zawodnicy Stali Stalowa Wola przybliżą się do pozostania w gronie drugoligowców? Przekonamy się w środę. Początek meczu na stadionie przy ul. Łódzkiej w Kaliszu o 17:00.

na fot.: Damian Nowak / trener KKS-u Kalisz
Autor:

















