Szczegóły dotyczące planowanej obwodnicy południowej przedstawiono podczas posiedzenia połączonych komisji Rady Miasta Chełm. Trasa ma przede wszystkim odciążyć centrum od samochodów jadących w kierunku Lublina i Warszawy z południowej oraz południowo-wschodniej części miasta i okolicznych
gmin.Jak przekazano radnym, przez wiadukt i ul. Lubelską porusza się w tej chwili około 20 tys. pojazdów na dobę, a przez przejazd kolejowy przy ul. Lubelskiej – około 12 tys. Samochody jadące m.in. od strony gmin: Kamień, Białopole, Żmudź, Wojsławice czy Leśniowice w znacznej części kierowane są dziś przez centrum Cheł
ma.Siedem domów do wyburzeniaPrzebieg przyszłej obwodnicy nie jest nowym pomysłem. Rezerwa pod drogę pojawiała się w dokumentach planistycznych miasta już kilkadziesiąt lat temu. Dzięki temu, jak tłumaczył zastępca prezydenta Chełma Radosław Wnuk, liczba koniecznych wyburzeń ma być stosunkowo
niewielka.Według obecnej koncepcji zlikwidowanych ma zostać siedem budynków mieszkalnych oraz cztery budynki
gospodarcze.Inwestycja obejmie około 300 działek. Około 190 z nich należy do miasta lub Skarbu Państwa natomiast około 110 pozostaje własnością lub współwłasnością osób prywatnych. Łącznie do przejęcia ma być około 8,5 ha gruntó
w.Miasto nie zamierza przy tym prowadzić wieloletnich negocjacji z każdym właścicielem osobno. Zastępca prezydenta tłumaczył, iż przy takiej liczbie nieruchomości oraz skomplikowanych stanach prawnych części z nich mogłoby to potrwać choćby 5–10 lat i nie gwarantowałoby powodzenia. Grunty mają więc zostać przejęte w trybie przewidzianym dla inwestycji drogowych.137 mln zł to nie wszystkie wydatkiSzacowany koszt prac projektowych i budowlanych wynosi w tej chwili około 137,3 mln zł. Z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg miasto ma otrzymać około 96,1 mln zł, natomiast wkład własny Chełma oszacowano na około 41,2 mln zł.Miasto szuka jednak sposobu na ograniczenie tego obciążenia. Do Banku Gospodarstwa Krajowego został złożony wniosek o nieoprocentowaną pożyczkę. Jak przekazano podczas komisji, istnieje możliwość umorzenia choćby 40 proc. jej wartości. Wniosek został zakwalifikowany do dalszego procedowania, a samorząd poprawia w tej chwili zgłoszone do niego
uwagi.Kwota 137 mln zł nie oznacza jednak wszystkich kosztów, jakie mogą pojawić się przy realizacji inwestycji. Nie obejmuje bowiem wykupu prywatnych gruntów. Miasto na razie nie podaje, ile może kosztować przejęcie około 8,5 ha nieruchomoś
ci.Podczas dyskusji radny Stanisław Mościcki ocenił również, iż obecny kosztorys może okazać się zbyt optymistyczny. Jego zdaniem do czasu rozpoczęcia budowy ceny mogą wzrosnąć, a rzeczywisty koszt inwestycji może być znacznie wyższy. Przedstawiciele miasta odpowiadali, iż obecne wyliczenia zostały przygotowane przez specjalistyczny podmiot i na tym etapie właśnie na nich samorząd musi się opierać.Wiadukt nad torami i ronda turbinoweObwodnica ma mieć po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Projekt przewiduje również chodniki oraz drogi rowerowe i pieszo-rowerowe, oświetlenie LED, drogi serwisowe, zatoki i przystanki
autobusowe.Jednym z największych obiektów będzie wiadukt nad linią kolejową nr 7. PKP wymaga przy tym pozostawienia miejsca m.in. na dodatkowy
tor. Budowa wiaduktu oznacza zmiany w funkcjonowaniu istniejących przejazdów kolejowych. Przejazd przy ul. Lubelskiej ma zostać zachowany. Prawdopodobnie zlikwidowany zostanie natomiast przejazd przy ul. Złotej. Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze przyszłość przejazdu w Zawadówce – w tej sprawie prowadzone są rozmowy z
PKP.Na trasie powstanie też kilka rond, w tym ronda turbinowe. Początek inwestycji zaplanowano w rejonie ul. Podgórze i Kumowej Doliny. Dalej trasa ma prowadzić m.in. w rejonie Zawadówki i osiedla Zachód, następnie w stronę ulic Majdan, Trubakowskiej i
Piwnej.Po przekroczeniu torów obwodnica pobiegnie w kierunku Metalowej, dalej w stronę ul. Pszennej i Ucherki, a następnie ul. 15 Sierpnia do Lwowskiej i Wojsławickiej. Ostatecznie trasa ma dotrzeć do ul.
Hrubieszowskiej.Nie wszystkie obecne ulice zachowają możliwość przecięcia nowej arterii. Przykładowo ul. Pszenna ma zostać zaślepiona po obu stronach obwodnicy. Nie będzie też przejazdu w poprzek obwodnicy w ciągu ulic Emilii Plater i Artura
Grottgera.Obwodnica także dla wojskaNowa droga ma mieć również znaczenie dla chełmskiego garnizonu. W koncepcji przewidziano możliwość bezpośredniego skomunikowania jednostki wojskowej z obwodnicą.Przedstawiciel miasta mówił podczas komisji o potrzebie zapewnienia garnizonowi możliwości komunikacji samochodowej zarówno w kierunku Lublina, jak i Hrubieszowa. Droga ma mieć charakter tzw. dual use, a więc służyć na co dzień mieszkańcom, ale w sytuacji kryzysowej również
wojsku.Kiedy pojedziemy obwodnicą?Obecnie przygotowywane jest studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe. W ramach prac powstał już raport oddziaływania inwestycji na środowisko. Miasto otrzymało uwagi Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i oczekuje na wydanie decyzji ś
rodowiskowej.Według przedstawionego radnym harmonogramu prace projektowe mają rozpocząć się w 2027 roku, natomiast realizację inwestycji przewidziano na lata 2028–2029. Planowany termin zakończenia to koniec 2029
roku.Także ten termin został jednak zakwestionowany podczas dyskusji. Radny Mościcki oceniał, iż biorąc pod uwagę czas potrzebny na dokumentację, uzgodnienia, przetarg i ewentualne odwołania, bardziej realny może być rok 2030 lub choćby
2031.Na razie są to jednak przewidywania. Miasto oficjalnie zakłada, iż jeżeli kolejne etapy przygotowania inwestycji przebiegną zgodnie z harmonogramem, południowa obwodnica Chełma będzie gotowa pod koniec 2029
roku.Czytaj także: