Ruch na obwodnicy Sanoka w ciągu drogi krajowej nr 28 został oficjalnie i w pełni przywrócony. Prace gwarancyjne zakończyły się znacznie szybciej, niż pierwotnie zakładano, co pozwoliło uniknąć paraliżu komunikacyjnego regionu na samym początku sezonu wakacyjnego w Bieszczadach.
Kierowcy podróżujący na Podkarpaciu i w Bieszczady mogą odetchnąć z ulgą
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała o pomyślnym finale prac naprawczych na tej kluczowej arterii. Droga, która została całkowicie zamknięta 11 czerwca z powodu pilnej konieczności naprawy nawierzchni bitumicznej na obiektach mostowych, jest już w 100% przejezdna.
Błyskawiczne tempo prac wykonawcy
Pierwotne szacunki drogowców mówiły o co najmniej trzech tygodniach utrudnień. Scenariusz ten zakładał, iż uciążliwe objazdy potrwają co najmniej do początku lipca.
Wykonawca inwestycji, firma Max Bögl, wykorzystał jednak sprzyjające warunki atmosferyczne i zmobilizował siły, dzięki czemu skomplikowane roboty na wiaduktach sfinalizowano w zaledwie dwa tygodnie.
W czwartek, 25 czerwca, z trasy zniknęły barierki odgradzające wjazd, a ciężki ruch tranzytowy natychmiast powrócił na swój adekwatny
tor. Koniec utrudnień dla ruchu tranzytowego przez Sanok. Zamknięcie obwodnicy zmuszało tysiące samochodów osobowych i ciężarowych do przejazdu trasami alternatywnymi przez miasto.
Ulice Krakowska, Dmowskiego, Królowej Bony, Lwowska i Lipińskiego w godzinach szczytu błyskawicznie się blokowały, generując duże opóźnienia na trasie między Sanokiem a Zagórzem czy Leskiem.
Wraz z otwarciem obwodnicy sytuacja transportowa wróciła do normy. Tymczasowa organizacja ruchu została zlikwidowana, a tranzyt omijający tereny zabudowane odbywa się już całkowicie płynnie. Dla całego regionu to doskonała wiadomość – kluczowa oś transportowa została odblokowana idealnie w przeddzień rozpoczęcia letniego exodusu turystycznego w Bieszczady.
[caption id="attachment_807277" align="alignnone" width="1500"]

default[/caption]