Niniejsza odpowiedź nie kwestionuje prawa Sky Camp do prowadzenia działalności lotniczej ani samej idei sportu spadochronowego. Przedmiotem sporu jest skala tej działalności, sposób jej organizacji oraz wpływ intensywnych operacji lotniczych na codzienne życie mieszkańców okolic lotniska Poznań-Bednary.
W sprostowaniu przedstawionym przez Prezesa Sky Camp, pana Sebastiana Dratwę, pominięto istotny kontekst dotyczący rzeczywistych skutków prowadzonej działalności lotniczej dla lokalnej społeczności. Poniżej odnosimy się do najważniejszych tez zawartych w sprostowaniu, opierając się na obowiązujących przepisach prawa, dostępnych dokumentach, danych operacyjnych, opinii eksperta oraz doświadczeniach mieszkańców.
Sprostowanie do artykułu „Cień nad lotniskiem Poznań-Bednary. Gdzie jest państwo w sporze mieszkańców otuliny Puszczy Zielonki ze Sky Camp?”
1. Skala działalności lotniczej i jej wpływ na życie mieszkańców
Prezes Dratwa wskazuje, iż operacje lotnicze Sky Camp są prowadzone w określonych dniach i godzinach, sugerując tym samym, iż nie można mówić o ich stałej uciążliwości.
Dla mieszkańców nie liczy się wyłącznie to, ile dni w tygodniu realizowane są operacje, ale kiedy one występują i jaki jest ich charakter. Największa aktywność przypada w weekendy, czyli czas, który dla wielu osób jest jedyną okazją do odpoczynku, spędzania czasu z rodziną, korzystania z ogrodu i spokojnego przebywania na własnej posesji.
Fakt, iż działalność jest ograniczona czasowo, nie oznacza, iż jej wpływ jest niewielki. Kilkaset operacji lotniczych w sezonie, wykonywanych w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej, zakłóca codzienne funkcjonowanie lokalnej społeczności.
Według danych z serwisu Flightradar24 liczba operacji w okresie przekracza 800 lotów. Należy przy tym uwzględnić, iż w przypadku samolotu wykorzystywanego do wynoszenia skoczków nie mamy do czynienia wyłącznie z pojedynczym startem i przelotem, ale z wielokrotnie powtarzanymi operacjami lotniczymi w ciągu dnia.
Aby osiągnąć wysokość niezbędną do wykonania skoku, samolot wielokrotnie wykonuje kręgi nad określonym obszarem, często bezpośrednio nad terenami zamieszkałymi. Oznacza to, iż rzeczywista liczba przelotów odczuwanych przez mieszkańców jest znacznie większa niż sama liczba operacji startowych.
Mieszkańcy podkreślają, iż intensywność tej działalności wymusza dostosowywanie codziennego życia do harmonogramu lotów. Przejawia się to między innymi w planowaniu prac ogrodowych na dni o mniejszej aktywności, ograniczaniu korzystania z posesji w okresach największego natężenia operacji, zamykaniu okien oraz podejmowaniu prób zagłuszania hałasu innymi dźwiękami.
2. Deklarowane ograniczenie lotów kontra dane operacyjne
Prezes Sky Camp informuje o wprowadzeniu ograniczenia wykonywania lotów w późnych godzinach.
Problem polega jednak na braku jasnej definicji tego pojęcia. Nie określono, czy „późne godziny” oznaczają godzinę 18:00, 20:00, czy też jeszcze późniejszy czas. Bez takiego doprecyzowania przedstawiona deklaracja pozostaje trudna do zweryfikowania.
Dla mieszkańców godziny popołudniowe i wieczorne są czasem odpoczynku oraz korzystania z własnych posesji. Z tego względu operacje wykonywane w tym okresie mają dla nich szczególnie uciążliwy charakter.
Dane z monitoringu lotów wskazują, iż w okresie 2025 oraz w maju i czerwcu 2026 roku samolot wykonywał operacje również po godzinie 18:00 i 20:00, a w niektórych dniach działalność kończyła się dopiero po godzinie 21:00.
Jeżeli Sky Camp utrzymuje, iż późne loty zostały ograniczone, zasadne byłoby przedstawienie konkretnych godzin granicznych oraz danych potwierdzających ich przestrzeganie.
W przypadku braku takich informacji mieszkańcy mają prawo opierać się na własnych obserwacjach oraz danych z ogólnodostępnych systemów monitorowania lotów.
3. Faktyczna przyczyna wymiany śmigła
Prezes Sky Camp podaje, iż w 2024 roku dokonano wymiany śmigła samolotu na czteropłatowe, przedstawiając tę zmianę jako działanie mające na celu ograniczenie emisji hałasu.
Z oficjalnych dokumentów spółki wynika jednak, iż przyczyną wymiany śmigła była awaria techniczna oraz konieczność naprawy po wypadku.
Zgodnie z oficjalnym „Sprawozdaniem z Działalności Zarządu Liquid Sky Sp. z o.o. za okres od 1 stycznia 2023 r. do 31 grudnia 2023 r.”, w dniu 19 sierpnia 2023 r. na płycie lądowiska doszło do zdarzenia, w wyniku którego uszkodzeniu uległo śmigło samolotu.
(…) podczas procedury kołowania, stójka przedniego koła samolotu kołysała się, co w rezultacie obniżyło dziób samolotu, czego konsekwencją była kolizja obracającego się śmigła z ziemią oraz nagłe zatrzymanie się silnika. (…) Wykonane przez pilota oględziny wykazały uszkodzenie śmigła, tj. wygięcie jednej łopaty oraz złamanie dwóch pozostałych.
Wymiana śmigła była więc przede wszystkim konsekwencją wcześniejszego zdarzenia technicznego oraz konieczności przywrócenia sprawności statku powietrznego.
Co więcej, płk Ryszard Andryszczak, wieloletni pilot, wykładowca lotnictwa oraz specjalista w zakresie przepisów prawa lotniczego i bezpieczeństwa operacji lotniczych, wskazuje, że:
Deklaracja o modyfikacji godzin lotów i wymianie śmigła w 2024 roku nie została poparta dowodami na wdrożenie formalnych procedur w ramach Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem (SMS). jeżeli zmiany te nie zostały wpisane jako sztywne i mierzalne ograniczenia do Instrukcji Operacyjnej Lotniska (INOP), mają one charakter wyłącznie uznaniowy i mogą zostać w każdej chwili cofnięte przez zarządzającego.
Pomimo wymiany śmigła nie odnotowano też zauważalnego zmniejszenia odczuwanej uciążliwości akustycznej. Wręcz przeciwnie – wraz ze wzrostem liczby operacji lotniczych mieszkańcy przez cały czas wskazują na narastający problem hałasu.
4. Badania akustyczne Svantek i Akustix – normy administracyjny a faktyczna uciążliwość hałasu
Prezes Sky Camp powołuje się na wyniki badań akustycznych przeprowadzonych przez laboratoria Svantek oraz Akustix, wskazując, iż nie wykazały one przekroczenia obowiązujących norm hałasu.
Należy jednak rozróżnić dwie kwestie:
- spełnienie określonych norm administracyjnych,
- rzeczywistą uciążliwość odczuwaną przez osoby mieszkające w sąsiedztwie źródła hałasu.
Normy hałasu pełnią przede wszystkim funkcję regulacyjną i nie potwierdzają braku negatywnego oddziaływania na otoczenie. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, iż sama zgodność działalności z określonymi limitami administracyjnymi nie wyłącza możliwości uznania jej za nadmiernie uciążliwą w relacjach sąsiedzkich.
Jak trafnie zauważa płk Andryszczak:
Zachowanie administracyjnych norm hałasu nie oznacza automatycznej legalności działań klubu. Zgodnie z polskim orzecznictwem, najważniejsze jest pojęcie „przeciętnej miary” immisji sąsiedzkich. Monotonny i powtarzalny hałas lotniczy drastycznie narusza dobra osobiste mieszkańców, bez względu na to, co wykazują formalne pomiary środowiskowe.
Następnie wskazuje, iż Prezes Dratwa odwołuje się do wprowadzającego w błąd uśredniania poziomu hałasu:
Powoływanie się na wyniki raportów Svantek i Akustix, wykazujących brak przekroczeń norm, jest metodologicznym nadużyciem w odniesieniu do realiów życia mieszkańców. Oficjalne wskaźniki akustyczne (LEQ) uśredniają poziom hałasu w czasie, co sprawia, iż ryk silnika samolotu wznoszącego skoczków (generujący punktowo ponad 80 dB) zostaje matematycznie „rozmyty” przez godziny ciszy. Raporty te nie negują faktu występowania uciążliwych, powtarzalnych pików hałasowych w dni wolne od pracy.
Należy też uwzględnić wartość dowodową przedstawionych raportów. Opracowania wykonane na zlecenie strony mają w postępowaniu sądowym charakter dokumentów prywatnych i nie zastępują opinii niezależnego biegłego. W razie sporu sąd może zlecić własną analizę, obejmującą rzeczywisty charakter oraz częstotliwość operacji lotniczych.
Badanie Svantek
Oficjalny raport z badań laboratorium Svantek, na którym opiera się Starostwo, został poddany szczegółowemu audytowi przez Polskie Centrum Akredytacji (PCA) w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami formalnymi.
Co więcej, mieszkańcy udokumentowali sytuacje, w których podczas prowadzenia pomiarów piloci omijali rozstawione punkty pomiarowe, a dobowe natężenie lotów wynosiło zaledwie około 60% typowego poziomu. Badania te nie odzwierciedlają zatem maksymalnego obciążenia operacyjnego w szczycie sezonu.
Jeżeli badanie ma stanowić podstawę oceny oddziaływania działalności lotniczej, powinno obejmować typowe okresy funkcjonowania obiektu, w tym czas jego największego obciążenia, a nie jedynie wybrane dni pomiarowe.

Badanie Akustix
Raport Akustix, wykonany na zlecenie strony społecznej, zwraca uwagę na inne aspekty oddziaływania hałasu, w tym jego charakter tonalny.
Ekspert w dziedzinie akustyki, dr inż. Gałuszka, ocenił, iż uciążliwość tego rodzaju hałasu lotniczego – tonalnego i powtarzalnego – może być dla mieszkańców bardziej dotkliwa niż hałas generowany przez ruch na drodze ekspresowej.
Dlatego sprowadzenie całego sporu do pytania: „czy została przekroczona norma?” nie oddaje pełnego obrazu sytuacji. Sednem problemu jest bowiem to, czy sposób prowadzenia działalności umożliwia mieszkańcom normalne funkcjonowanie oraz swobodne korzystanie z własnych nieruchomości.
5. Status stowarzyszenia a rzeczywisty charakter prowadzonej działalności
W sprostowaniu Sky Camp podkreśla, iż działa jako stowarzyszenie, co ma wskazywać na sportowy, społeczny i niekomercyjny charakter prowadzonej działalności.
Należy jednak zauważyć, iż sam status prawny organizacji nie przesądza o faktycznym charakterze ani skali prowadzonej działalności. Fakt, iż działalność jest formalnie prowadzona przez stowarzyszenie, nie oznacza automatycznie, iż jej skutki społeczne powinny być oceniane wyłącznie przez pryzmat działalności rekreacyjnej.
W analizie płk. Andryszczaka czytamy:
Status stowarzyszenia i przeznaczanie zysków na cele statutowe (zgodnie z KRS) to jedynie forma ustrojowa podmiotu. W sensie operacyjnym i społecznym Sky Camp prowadzi zarejestrowaną działalność gospodarczą o wysokiej intensywności, generując koszty zewnętrzne, takie jak hałas czy spadek wartości nieruchomości, które ponoszą mieszkańcy otuliny Puszczy Zielonki.
Mieszkańcy nie kwestionują prawa Sky Camp do funkcjonowania w formie stowarzyszenia ani do rozwijania sportu spadochronowego. Wskazują natomiast, iż działalność obejmuje również usługi komercyjne, np. skoki tandemowe.
Dlatego zasadne jest oczekiwanie większej transparentności w zakresie rzeczywistej struktury wykonywanych operacji lotniczych. o ile głównym celem działalności jest rozwój sportu i szkolenie członków, warto byłoby przedstawić dane obejmujące:
- jaki udział wszystkich operacji stanowią skoki szkoleniowe,
- jaki udział stanowią skoki komercyjne,
- jaka część działalności dotyczy członków stowarzyszenia, a jaka klientów zewnętrznych.
Według informacji przekazywanych przez osoby związane ze środowiskiem spadochronowym, priorytet w realizacji operacji mają mieć loty komercyjne, podczas gdy skoczkowie sportowi zmuszeni są niejednokrotnie oczekiwać przez wiele godzin na możliwość wykonania skoku, a czasem kończą dzień bez jego realizacji.
6. Bezpieczeństwo operacyjne i zdarzenia lotnicze
W swoim sprostowaniu Prezes Sky Camp zaznacza, iż działalność prowadzona jest zgodnie z obowiązującymi wymogami bezpieczeństwa oraz przyjętymi procedurami.
Z danych Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz Urzędu Lotnictwa Cywilnego wynika, iż w latach 2023–2024 w związku z wykonywaniem skoków spadochronowych z lotniska Poznań-Bednary (EPPB) odnotowano szereg zdarzeń lotniczych, w tym:
- jeden wypadek,
- trzy poważne incydenty,
- trzy incydenty.
Każde takie zdarzenie wymaga analizy i wyciągnięcia odpowiednich wniosków, szczególnie gdy działalność prowadzona jest w bezpośrednim sąsiedztwie terenów cennych przyrodniczo oraz obszarów zamieszkałych.
Mieszkańcy opisują też zdarzenia lokalne, które nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w oficjalnych statystykach, takie jak:
- elementy wyposażenia skoczków odnajdywane poza wyznaczonym obszarem,
- przypadki lądowania poza wyznaczonym terenem,
- interwencje służb związane z poszukiwaniem osób, które nie zakończyły skoku w przewidzianym miejscu.
Mieszkańcy zwracają również uwagę na ryzyko związane z wykonywaniem operacji lotniczych w warunkach ekstremalnie wysokich temperatur.
Trudne warunki pogodowe powinny skłaniać do zachowania szczególnej ostrożności oraz każdorazowej oceny wpływu temperatury na bezpieczeństwo operacji, komfort uczestników i parametry techniczne sprzętu.
Tymczasem w czerwcu 2026 roku, przy temperaturach sięgających 36–38°C, samolot Sky Camp wykonywał operacje lotnicze bez widocznych ograniczeń.
7. Aspekt prawny – legalność działalności a obowiązek poszanowania praw sąsiadów
Prezes Dratwa podkreśla, iż działalność Sky Camp jest prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami funkcjonowania lotniska.
Warto przypomnieć, iż spór nie dotyczy samego wykonywania skoków spadochronowych. Mieszkańcy nie kwestionują celu prowadzonych lotów, ale ich skalę oraz związany z nią hałas. Gdyby samolot wykonywał jedynie pojedynczy przelot obejmujący start, odlot poza obszar zabudowy, następnie zrzut skoczków oraz powrót do lądowania, problem byłby nieporównywalnie mniejszy.
Źródłem uciążliwości jest przede wszystkim duża liczba operacji lotniczych w okresie oraz wielokrotne wykonywanie ciasnych kręgów nad zabudową mieszkalną. Dla przykładu, w sobotę 24 sierpnia 2024 roku wykonano 19 operacji lotniczych, jednak mieszkańcy znajdujący się pod trasą lotów odczuli około 70 przelotów nad tymi samymi zabudowaniami.

Prawo cywilne chroni interesy właścicieli nieruchomości również w sytuacjach, gdy określone działania są formalnie dopuszczalne. Szczególnie ważne w tym kontekście są zasady wynikające z art. 5 Kodeksu cywilnego:
Nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie korzysta z ochrony prawnej.
Znaczenie ma również art. 144 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym właściciel nieruchomości powinien powstrzymać się od działań zakłócających korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę.
Mieszkańcy od początku trwania konfliktu nie postulowali całkowitego zakazu działalności Sky Camp. Proponowali rozwiązanie kompromisowe – ustanowienie jednej niedzieli w tygodniu wolnej od komercyjnych lotów, aby lokalna społeczność miała możliwość odpoczynku od intensywnej działalności lotniczej. Odpowiedź Prezesa Dratwy brzmiała: „Niedzieli nie odpuścimy”.
Stanowisko to pokazuje, iż głównym problemem pozostaje brak porozumienia co do zakresu możliwego kompromisu. Działalność gospodarcza może współistnieć z prawem mieszkańców do spokojnego korzystania z własnych nieruchomości, jednak wymaga to wzajemnego uwzględniania interesów obu stron.
8. Lądowisko a lotnisko – analiza eksperta z zakresu prawa lotniczego dotycząca zmiany statusu obiektu
Prezes Dratwa twierdzi, iż zmiana statusu obiektu z lądowiska na lotnisko nie wpłynęła na skalę prowadzonej działalności. Takie ujęcie upraszcza problem i pomija konsekwencje wynikające z Prawa lotniczego (Dz.U. z 2023 r. poz. 2011 z późn. zm.) oraz przepisów wykonawczych.
Formalnie skoki spadochronowe mogą być wykonywane zarówno z lądowiska, jak i z lotniska. Nie oznacza to jednak, iż oba rodzaje obiektów funkcjonują w identycznym reżimie prawnym i operacyjnym.
Płk Ryszard Andryszczak w swojej analizie zwraca uwagę, iż zmiana statusu obiektu lotniczego miała istotne znaczenie dla zakresu możliwej działalności:
Twierdzenie, iż zmiana statusu z lądowiska na lotnisko publiczne nie wpłynęła na skalę działalności, jest sprzeczne z istotą Prawa lotniczego oraz niezgodne z wymogami certyfikacji EASA (CS-ADR-DSN) i zasadami zarządzania bezpieczeństwem (SMS). Przekształcenie Bednar w lotnisko użytku publicznego dało Sky Camp zielone światło do prowadzenia działalności na skalę, której status lądowiska by nie udźwignął, znosząc dotychczasowe bariery operacyjne i stwarzając warunki do funkcjonowania komercyjnej strefy zrzutu o dużej intensywności.
Zmiana statusu obiektu na lotnisko wiąże się nie tylko z możliwością prowadzenia większej liczby operacji, ale również z odmiennymi wymaganiami technicznymi i organizacyjnymi dotyczącymi bezpieczeństwa.
W tym kontekście zgłaszane przez mieszkańców powtarzające się loty nad zabudową mieszkalną, zwiększona liczba operacji lotniczych i utrzymujące się uciążliwości powinny być traktowane jako informacje wymagające analizy w ramach obowiązujących procedur bezpieczeństwa.
Analiza taka może obejmować między innymi:
- przebieg tras dolotowych i odlotowych,
- wysokości wykonywania zakrętów,
- ryzyko awaryjnego lądowania nad terenami zabudowanymi,
- wpływ zwiększonego natężenia ruchu na bezpieczeństwo operacyjne,
- konieczność wyznaczenia procedur ograniczających uciążliwość dla mieszkańców.
Jak podsumowuje płk Andryszczak:
Przemianowanie obiektu na lotnisko zapewniło ochronę prawną dla uciążliwej działalności, ułatwiając legalną, masową intensyfikację operacji pod płaszczykiem użyteczności publicznej.
Podsumowanie
Każda działalność prowadzona w określonej przestrzeni oddziałuje na swoje otoczenie i powinna uwzględniać prawa osób, które znajdują się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Spełnienie wymagań formalnych oraz posiadanie wymaganych zezwoleń stanowi podstawę legalnego działania, ale nie wyczerpuje oceny jego społecznych konsekwencji.
Największe znaczenie dla oceny sytuacji na lotnisku Poznań-Bednary mają warunki wykonywania operacji lotniczych: ich liczba, częstotliwość, czas realizacji oraz sposób organizacji ruchu nad terenami zamieszkałymi. To właśnie te elementy decydują o skali oddziaływania na lokalną społeczność.
W końcowych wnioskach swojej analizy płk Andryszczak stwierdza:
Powyższe argumenty podważają formalno-prawną narrację Sky Camp, wskazując na luki w interpretacji przepisów prawa lotniczego oraz niewystarczające uwzględnienie aspektów środowiskowych i społecznych związanych z intensywnością prowadzonych operacji.
Prawo pozwala samolotom wzbić się w powietrze. Odpowiedzialność wymaga jednak pamiętać o tych, którzy pozostają na ziemi.
Martyna Chełstowska, blogerka i aktywistka

2 godzin temu













