Rekordowa liczba 52 załóg pojawiła się na starcie XVI Międzynarodowego Świętokrzyskiego Rajdu Pojazdów Zabytkowych.
Rajd przebiegał przez tereny gminy Bliżyn, a jego start zlokalizowano nad zalewem w tej miejscowości.
Marek Jóźwiakowski z Lublina pojawił się Fordem Taunusem 17M P3 z 1964 roku, który – choć nie jest dokładnie tym samym egzemplarzem – nawiązuje do auta kupionego przez jego dziadka w Wielkiej Brytanii.
– To samochód bardzo sentymentalny. Taki sam model miał mój dziadek, którym przez lata podróżowała cała rodzina. Mamy mnóstwo zdjęć z tamtych czasów – wspomina.
Auto, mimo wieku, nie wymagało dużej renowacji. Zostało sprowadzone z południa Włoch i – jak podkreśla właściciel – było w zaskakująco dobrym stanie.
– To paradoksalnie najmniej wymagający samochód, jaki odnawialiśmy. Największą wartością jest jednak sama jazda – przy niewielkich prędkościach czuć emocje i dynamikę, których brakuje we współczesnych autach – dodaje.
18.04.2026. Bliżyn. XVI Międzynarodowy Świętokrzyski Rajd Pojazdów Zabytkowych. / Fot. Adrian Karwat – Radio KielceSwoją historię przywiózł także Artur z Lublina, który zaprezentował Volkswagena Transportera T2 z 1978 roku.
– Samochód przez lata pracował u rolnika, woził ludzi i towar. Kiedy go kupiłem, był w bardzo złym stanie. Przez rok, z pomocą znajomych i własną pracą, udało się przywrócić go do życia – opowiada.
Na rajdzie nie zabrakło również rzadkich modeli. Paweł Tokarz z Nowego Sącza przyjechał Peugeotem 504 z 1972 roku, w wersji spotykanej w Polsce niezwykle rzadko.
– To samochód, który w Afryce był legendą. U nas praktycznie niespotykany. Pasja do takich aut została mi od dziecka – mówi.
Jak dodaje, w klasycznej motoryzacji najważniejsza jest prostota.
– Tu nie ma elektroniki, systemów wspomagania. Trzeba być kierowcą i trochę mechanikiem jednocześnie. To daje zupełnie inne doświadczenie jazdy.
Wśród uczestników pojawił się także Andrzej Sierzputowski, który zaprezentował odrestaurowanego Mercedesa z limitowanej serii na rynek amerykański.
– Ten samochód został odbudowany praktycznie od każdej śrubki. To kilka lat pracy, ale efekt daje ogromną satysfakcję. Najważniejsze są jednak ludzie – spotykamy się na rajdach, tworzymy społeczność i dzielimy pasją – podkreśla.
Jak zaznacza, jazda takim autem to wyjątkowe doświadczenie.
– On po prostu płynie. Nowoczesne auta są wygodne, ale tutaj jest coś więcej – klimat i emocje.
18.04.2026. Bliżyn. XVI Międzynarodowy Świętokrzyski Rajd Pojazdów Zabytkowych. / Fot. Adrian Karwat – Radio KielceNad całością wydarzenia czuwał komandor rajdu, Ryszard Krzysztofik.
– To już szesnasta edycja. Co roku staramy się pokazać uczestnikom kolejne zakątki regionu. Przyjeżdżają załogi z całej Polski, ale też z zagranicy, m.in. z Austrii i Bułgarii – mówi.
Jak podkreśla, rajd to nie tylko przejazd.
– Są zadania na trasie, próby sprawnościowe, elementy nawigacyjne. Chcemy, żeby uczestnicy się bawili i jednocześnie poznawali nasze piękne województwo.
Jednym z patronów XVI Międzynarodowego Świętokrzyskiego Rajdu Pojazdów Zabytkowych było Radio Kielce.




1 godzina temu














