Odzyskali skuteczność

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Od początku sezonu można było mieć wiele do życzenia jeżeli chodziło o skuteczność piłkarzy radzyński Orląt. W sobotę pokazali, iż mogą być skuteczni i rozbili w pył Powiślaka Końskowola 6:0. Orlęta Radzyń Podlaski – Powiślak Końskowola 6:0 (5:0)Bramka: K. Rycaj 3’, 28’, Pendel 8’, Cudowski 33’, 43’, 47’. Orlęta R. P.: Kłos – Warda (65’ Wiśniewski), Miszta, D. Rycaj, Cudowski, K. Rycaj (60’ Morenkov), Siudaj (72’ Sawczuk), Dudolad (72’ Grochowski), Pendel, Kaczyński, Obroślak (77’ Korolczuk).Powiślak: Adamczyk – Czapla (70’ Bielawski), Kozak, Kiełczewski (63’ Michalski), Baran (46’ Przychodzień), Pryliński, Konc, Semeniuk (76’ Osiak), Piasek (70’ Próchniak), Sułek (63’ Szczepański), Eminowicz (46’ Wójcik).Do Radzynia Podlaskiego przyjechała ekipa świetnie spisującego się beniaminka z Końskowoli. Mecz uznawano za spotkanie na szczycie IV ligi lubelskiej. Dwie pierwsze akcje meczu należały do gości, ale po trzeciej prowadzenie objęli gospodarze. Krzysztof Cudowski i Dominik Rycaj rozegrali piłkę po prawej stronie. Ten drugi dośrodkował pod bramkę prosto na głowę swojego brata Karola i jego uderzenie ugrzęzło w siatce bramki Powiślaka. W 8. minucie było już 2:0 dla gospodarzy. Z rzutu wolnego piłkę w światło bramki skierował Danylo Dudolad, a Karol Pendel zagrał ją głową prosto do siatki bramki gości. Chwilę później kontrę przeprowadziły Orlęta sfinalizowaną strzałem Cudowskiego wybitym na róg przez Jakuba Adamczyka. W 21. minucie powinno być 3:0. Sam na sam z bramkarzem Powiślaka wyszedł Dominik Rycaj. Jego strzał Adamczyk sparował na rzut rożny. Po rzucie rożnym w poprzeczkę uderzył Dudolad, a po chwili na 3:0 podwyższył Karol Rycaj. W 33. minucie Dominik Rycaj w pole karnego dograł piłkę do Cudowskiego, a ten strzałem głową pokonał po raz kolejny Adamczyka. Na dwie minuty przed upływem pierwszej połowy piątą bramkę dla Orląt a swoją drugą w tym meczu zdobył Cudowski strzelając z ostrego konta pod poprzeczkę bramki Powiślaka. Druga połowa zaczęła się od bramki Cudowskiego po podaniu Karola Rycaja. W 58. minucie goście oddali pierwszy celny strzał na bramkę Orląt. Uderzenie Jakuba Prylińskiego obronił Dawid Kłos. W 65. minucie zagraniem głową Kłosa zaskoczyć próbował Jan Czapla. Na próbie się zakończyło. Na piętnaście minut przed upływem regulaminowego czasu gry Klim Morenkov zagrał piłkę wzdłuż bramki Adamczyka, ale nikt nie wepchnął jej do siatki. Po kilku minutach Ryszard Grochowski był w dobrej sytuacji strzeleckiej, ale posłał piłkę minimalnie obok bramki gości. W 90. minucie po rzucie rożnym Pendel zagrał piłkę głową, ale minęła ona światło bramki. Mecz zakończył się wysoką wygraną Orląt. Goście byli tylko tłem dla świetnie dysponowanych gospodarzy. Radzynianie jak na razie w tym sezonie są ciągle niepokonani na własnym boisku. Za tydzień w niedzielę o godzinie 13:00 zagrają w Lubartowie z Lewartem w kolejnym meczu na szczycie IV ligi lubelskiej.
Idź do oryginalnego materiału