Oni grali w Bydgoszczy (2): To było piłkarskie święto z udziałem wschodzących gwiazd!

14 godzin temu

Mistrzostwa Świata do lat 20 w Polsce w 2019 roku zakończyły się ogromnym sukcesem organizacyjnym. Nie zabrakło pasjonujących spotkań, a w Bydgoszczy odbył się jeden z najlepszych meczów turnieju. W 1/8 finału Stany Zjednoczone sensacyjnie wyeliminowały Francję.

Na murawie nie brakowało gwiazd największego kalibru, które dziś robią furorę na arenie międzynarodowej. Trudno się dziwić, skoro mecze na Stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka rozgrywali na przykład wcześniej wspomniani Francuzi i Włosi. Bydgoszcz okazała się także atrakcyjną bazą dla części reprezentacji, nocujących tu w trakcie turnieju.

Na Gdańskiej dwukrotnie występowali Ekwadorczycy i Panamczycy. Jednorazowo w mieście nad Brdą pojawili się Saudyjczycy, Ekwadorczycy, Amerykanie i Japończycy. Tym sposobem, po murawie obiektu, na którym rywalizuje Zawisza Bydgoszcz, biegało wtedy wiele gwiazd.

Diaby, Fofana i Gouri tu byli

Imponować mogła przede wszystkim wyjściowa jedenastka Trójkolorowych. W jej składzie roiło się od piłkarskich diamentów. Na ataku występował Moussa Diaby, wówczas piłkarz PSG, później pierwszoplanowa postać Bayeru Leverkusen i Aston Villi, z której za 60 milionów euro został sprowadzony do saudyjskiego Al-Ittihad FC.

Trudno było przejść obojętnie także obok Yousooufa Fofany (wtedy Strasborug, teraz AC Milan), bramkostrzelnego Amine Gouiriego (Olympique Marsylia), Jeana-Claira Todibo (wówczas FC Barcelona, dziś West Ham United), Boubacara Kamary (kilka lat temu zamienił Olympique Marsylię na Aston Villę), czy Evana Ndicki (obecnie AS Roma).

W chwili pisania tego artykułu wartość każdego z tych zawodników przekracza 20 milionów euro, a niektórych wycenia się na jeszcze więcej. Wszyscy w ciągu kilku minionych lat stali się renomowanymi zawodnikami, znanymi kibicom w całej Europie. Zresztą część z nich już w Bydgoszczy skupiała na sobie ogromne zainteresowanie.

Wielki spektakl z sensacją na koniec

Zestawienie naszpikowane gwiazdami nie pomogło jednak Francuzom, którzy niespodziewanie ulegli kadrze USA 2:3 i nad Brdą pożegnali się z turniejem na etapie 1/8 finału. Widowisko od początku trzymało w napięciu. Choć faworyci meczu wygrywali już 2:1, nie podnieśli się po dwóch ciosach otrzymanych w końcówce.

Przeciwnicy Francji wszak również nie byli w ciemię bici. W ich składzie nie zabrakło Timothy’ego Weaha, syna słynnego George’a Weah (niegdysiejszego zdobywcy Złotej Piłki, później prezydenta Liberii), Chrisa Richardsa czy Sergino Desta. Cały tercet jest dobrze znany kibicom i do dziś występuje w renomowanych klubach. Weah wówczas grał w PSG, Dest później w FC Barcelonie, a Richards wciąż się rozwija i stanowi o sile Crystal Palace.

Bydgoska grupa była bardzo mocna

Dwa mecze fazy grupowej w Bydgoszczy rozegrali Włosi. Najpierw zainaugurowali turniej skromnym zwycięstwem z Ekwadorem 1:0, później remisując bezbramkowo z Japonią 0:0 w eksperymentalnym zestawieniu. Co ciekawe, zarówno piłkarze z Półwyspu Apenińskiego, jak i Ameryki Południowej spotkali się w meczu o 3 miejsce, w którym górą byli Ekwadorczycy.

W kadrze brązowych medalistów próżno szukać wybitnych piłkarzy, ale niektórzy przewijali się przez ligę hiszpańską, jak choćby Stiven Plata, Gonzalo Plata (dziś Flamengo, wtedy Sporting Lizbona), czy bramkarz Moises Ramirez.

Niedawno pognębił FC Barcelonę, w Bydgoszczy stanowił o sile Azzurich

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Włochów. Występujący wówczas w Bydgoszczy Alessandro Buongiorno, etatowy stoper Napoli jest teraz warty 50 milionów euro. Nikomu nie trzeba przedstawiać także Davide Frattesiego, strzelca decydującej bramki w minionym półfinale Ligi Mistrzów, która zapewniła przepustkę Interowi Mediolan do finału, a odarła z marzeń FC Barcelonę.

Na Stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka grali jeszcze Gianluca Scamacca (Atalanta Bergamo – wartość rynkowa ponad 22 miliony euro), Matteo Gabbia (pierwszy stoper AC Milanu) i Luca Ranieri oraz Salvatore Esposito – solidne postacie włoskiej Serie A.

Godna odnotowania jest także obecność Japończyka – Hirokiego Ito, dziś grającego w Bayernie Monachium. Ciekawym akcentem był także rezerwowy Jagiellonii Białystok, obrońca Yuki Kobayashi.

Wcześniej przypominaliśmy państwu wielkie postacie, grające w Bydgoszczy podczas EURO U21 w 2017 roku. Odsyłamy także do tego materiału i mamy nadzieję, iż wielka piłka niedługo powróci do naszego miasta.

Idź do oryginalnego materiału