Opolski olimpijczyk Tadeusz Rutkowski potrzebuje pomocy

2 godzin temu

Tadeusz Rutkowski specjalizował się w wadze ciężkiej i superciężkiej. Zdobył dwa brązowe medale igrzysk olimpijskich (1976 i 1980) i trzy mistrzostw świata (1976, 1980, 1981). Do tego kilkanaście razy stawał na podium krajowego czempionatu, w tym na najwyższym stopniu aż dziesięć.

Jednakże po zakończeniu kariery w 1989 roku został, jak wielu wybitnych sportowców tamtych lat, pozostawiony bez realnego wsparcia. I choć otrzymuje emeryturę olimpijską, to jego bliscy nie kryją, iż „jej wysokość nie pozwala na pokrycie kosztów leczenia, rehabilitacji, opieki oraz codziennego funkcjonowania”. Tym bardziej, iż z czasem zaczęły się nawarstwiać problemy zdrowotne, zarówno fizyczne, jak i psychiczne.

– Tata od lat walczy z chorobą afektywną dwubiegunową, która znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie i wymaga stałego leczenia oraz opieki specjalistów – nie kryją jego dzieci Karolina i Michał we wpisie przy zbiórce – Nasza rodzina jest niewielka i nie dysponuje dużymi środkami finansowymi. Staramy się pomagać na tyle, na ile możemy, jednak skala problemów zdrowotnych i związanych z nimi kosztów znacznie przekracza nasze możliwości. Zakładamy tę zbiórkę, ponieważ chcemy zapewnić naszemu Tacie dalsze leczenie, rehabilitację i niezbędną opiekę. Bardzo chciałby jeszcze stanąć na nogi, zachować choć część samodzielności i normalnie funkcjonować, ale bez wsparcia finansowego nie będzie to możliwe.

Tadeusz Rutkowski – stan zdrowia

I wspominają, iż we wrześniu 2024 roku po wymianie wcześniej wszczepionej endoprotezy kolana doszło u taty do bardzo poważnych powikłań. Zachorował na zachłystowe zapalenie płuc.

– Jego stan był ciężki – wystąpiła niewydolność krążeniowa oraz oddechowa. Wymagał intensywnego leczenia i długiej hospitalizacji. Po wyleczeniu zapalenia płuc rana po operacji kolana pękła, a w jej obrębie rozwinęło się zakażenie. Leczenie infekcji trwało przez kolejne tygodnie i przeciągnęło się aż do grudnia. Organizm był w tym czasie bardzo osłabiony, a rehabilitacja została całkowicie wstrzymana – wyliczają bliscy.

Tadeusz Rutkowski. Archiwum prywatne/zrzutka.pl

Jakby tego było mało w październiku 2025 roku doszło do kolejnego dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia ich taty. Zdiagnozowano bowiem niewydolność serca oraz przerost lewej komory.

– Był w stanie bezpośredniego zagrożenia życia i tylko szybka pomoc lekarzy pozwoliła go uratować. W tym czasie wszczepiono mu kardiowerter, który w tej chwili podtrzymuje pracę serca. W tym samym miesiącu okazało się również, iż endoproteza kolana „dosłownie się rozpadła”. I trzeba było ją usunąć – zauważają dzieci Tadeusza Rutkowskiego.

Wciąż jest duże ryzyko

Od października 2025 roku Tadeusz Rutkowski nie ma stawu kolanowego. W jego miejsce wprowadzono betonowy trzpień z antybiotykiem, który ma zapobiegać dalszemu zakażeniu. Obecny stan sprawia, iż pozostaje unieruchomiony, a – jak czytamy – „każda kolejna operacja wiąże się z ogromnym ryzykiem, również ze względu na poważne problemy kardiologiczne”.

Tadeusz Rutkowski. Archiwum prywatne/zrzutka.pl

– Tata, przez wiele lat był jednym z filarów polskiego podnoszenia ciężarów. Całe swoje dorosłe życie podporządkował sportowi i startom w barwach narodowych, często kosztem zdrowia i życia prywatnego. Wieloletnie, bardzo intensywne treningi wyczynowe doprowadziły do poważnych uszkodzeń stawów. w tej chwili jest unieruchomiony, a przed nim kolejne zabiegi i długa, kosztowna rehabilitacja. Pomimo ogromnych zasług dla polskiego sportu i lat poświęconych reprezentowaniu kraju, dziś w praktyce musi radzić sobie sam – nie kryją we wpisie jego dzieci.

Link do zrzutka.pl znajduje się

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału