Pan De. czuje pismo nosem. Czuje doskonale, iż ostro przeholował, a żaden tępy mądrala który winien mu doradzać, nie przewidział konsekwencji złożenia podpisu pod wiadomo czym. A jak mleko się rozleje i nikt gwałtownie go nie posprząta, smród uderzy w nozdrza aż zapieką oczy. Smród bije. Nie trzeba mieć specjalnie wyrobionego powonienia, żeby to wywąchać....
- Strona główna
- Pogoda lokalna
- Pan De. włącza klimatyzację
Powiązane
Zima pokaże kły. Wiemy, kiedy odgryzie się wiosna
1 godzina temu
Mamy prognozę na kolejny tydzień! Jaka pogoda nas czeka?
1 godzina temu
Polecane
Groza na mecie. Olimpijka upadła. "Myślałam, iż umrę"
1 godzina temu
Co za pech! Znamy kulisy dramatu Pawła Fajdka
2 godzin temu
Na linii mety zalała się łzami. A potem takie słowa
4 godzin temu

2 lat temu
















