Pani Sabina nie żyje. Miała 101 lat

1 godzina temu

Nie żyje Sabina Piechalak vel Woźniak, jedna z najstarszych mieszkanek Słupcy. Miała 101 lat.

Pani Sabina w wieku 15 lat został wywieziona na roboty przymusowe od Niemiec, w okolice Monachium. W czasie wojny wyszła za mąż. Będąc w ciąży trafiła do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie urodziła pierwsze dziecko. Od 1972 r. do emerytury pracowała jako szefowa kuchni w bursie przy słupeckim Ekonomiku. Miała 6 dzieci, 10 wnuków oraz liczne grono pra i praprawnuków.

Setne urodziny, w styczniu zeszłego roku, świętowała w słupeckim Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. Z tej okazji personel szpitala oraz przedstawiciele władz samorządowych odwiedzili Pani Sabinę z życzeniami i kwiatami.

– Pani Sabina to skromna, życzliwa i bardzo uśmiechnięta osoba. Jest z nami już około dwóch lat, chętnie korzysta z terapii zajęciowej, gdzie wykonuje drobne prace plastyczne. Kiedyś dziergała na drutach tworząc przepiękne sweterki oraz bluzki. Kiedy tylko ma siłę uczestniczy również w rehabilitacji – pisano na stronie szpitala relacjonując setne urodziny.

Pani Sabina zmarła w poniedziałek. W piątek spocznie na słupeckim cmentarzu. Pogrzeb odbędzie się o godz. 11.00. Jej bliskim składamy wyrazy współczucia.

Idź do oryginalnego materiału