Paraliż metra w Warszawie. Trzy stacje nagle wyłączone, służby wkroczyły do akcji

50 minut temu

Pasażerowie warszawskiego metra znów muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami. W czwartek w południe ruch na fragmencie linii M1 został nagle wstrzymany. Trzy stacje przestały obsługiwać pasażerów, a na miejsce skierowano służby.

Metro zostało zamknięte. Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

Problemy pojawiły się na stacji Kabaty.

Metro kursuje tylko na części trasy

Jak poinformowano, składy metra jeżdżą w tej chwili wyłącznie na odcinku Młociny – Stokłosy. Oznacza to całkowite wyłączenie ruchu na dalszym fragmencie linii prowadzącej w kierunku Kabat.

Dla pasażerów oznacza to utrudnienia na południowym odcinku jednej z najważniejszych tras komunikacyjnych w stolicy.

Uruchomiono autobusy zastępcze

W związku z nagłym wstrzymaniem ruchu uruchomiono komunikację zastępczą ZA METRO. Autobusy kursują pomiędzy stacjami Metro Kabaty i Metro Stokłosy ulicą Komisji Edukacji Narodowej.

Pasażerowie muszą jednak liczyć się z większym tłokiem i możliwymi opóźnieniami.

Powodem pozostawiony bagaż

Jak przekazało Metro Warszawskie, przyczyną całej sytuacji jest pozostawiony bagaż na stacji Kabaty. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które sprawdzają, czy nie ma zagrożenia dla pasażerów.

Takie procedury są obowiązkowe i za każdym razem powodują czasowe wyłączenie części infrastruktury.

Nie wiadomo, kiedy ruch wróci do normy

Na razie nie podano dokładnej godziny przywrócenia pełnego kursowania pociągów. Służby cały czas pracują na miejscu, a sytuacja pozostaje dynamiczna.

Warszawski Transport Publiczny apeluje do pasażerów o śledzenie komunikatów i przygotowanie się na możliwe dalsze zmiany w organizacji ruchu.

Idź do oryginalnego materiału