Zimowa aura po raz kolejny zaskoczyła kierowców w regionie. Od wczesnych godzin porannych droga w kierunku Nowakowa jest częściowo zablokowana. Wszystko przez niefortunne zdarzenie z udziałem autobusu, który na skutek gołoledzi utknął na poboczu. Na miejscu interweniuje policja, a służby drogowe walczą z ekstremalnie śliską nawierzchnią.
Poniedziałkowy poranek okazał się wyjątkowo trudny dla osób podróżujących ulicą Mazurską. Choć termometry nie wskazują rekordowych mrozów, wilgoć w połączeniu z przygruntowymi przymrozkami zamieniła asfalt w prawdziwe lodowisko. Najpoważniejsze skutki tych warunków odczuł kierowca autobusu, który stracił panowanie nad maszyną.
Do zdarzenia doszło na odcinku prowadzącym w stronę miejscowości Nowakowo. Jak wynika z wstępnych ustaleń, autobus podczas wykonywania manewru zaczął gwałtownie tracić przyczepność. Mimo prób opanowania pojazdu, ciężka maszyna zsunęła się na pobocze, gdzie koła ostatecznie odmówiły posłuszeństwa.
Obecnie pojazd znajduje się w pozycji, która uniemożliwia swobodny przejazd jednym pasem ruchu. Na miejscu pracują funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, którzy zabezpieczają teren i starają się upłynnić ruch.
Sytuacja na ul. Mazurskiej jest niejednolita i zależy od kierunku, w którym się poruszamy.
Kierunek Nowakowo. Tutaj kierowcy muszą liczyć się z największymi problemami. Przejazd jest zwężony, a obecność służb ratunkowych i zablokowanego autobusu wymusza znaczące zwolnienie tempa jazdy. Tworzą się zatory.
Kierunek Elbląg. W stronę miasta ruch odbywa się płynnie. Służby zadbały o to, by wlot do Elbląga pozostał drożny, co pozwala uniknąć całkowitego odcięcia tej części regionu.
Policjanci obecni na miejscu nie mają wątpliwości – przyczyną zdarzenia była tzw. szklanka na drodze.
– Nawierzchnia w tym miejscu jest zdradliwa. Często mamy do czynienia z tzw. czarnym lodem, który jest niemal niewidoczny dla oka, a sprawia, iż auto zachowuje się jak na łyżwach – komentuje jeden z funkcjonariuszy pracujących przy zabezpieczeniu ul. Mazurskiej.
Obecnie oczekuje się na przyjazd specjalistycznego sprzętu, który pomoże wyciągnąć autobus z grząskiego i oblodzonego pobocza. Dopóki to nie nastąpi, utrudnienia w stronę Nowakowa mogą się utrzymywać. Służby apelują, aby w miarę możliwości wybierać trasy alternatywne lub zarezerwować sobie dodatkowe 20–30 minut na dojazd do celu.
Pamiętajmy. Przy takich warunkach kluczowa jest technika jazdy – unikanie gwałtownych ruchów kierownicą i hamowanie silnikiem może uchronić nas przed podobnym losem, jaki spotkał unieruchomiony autobus.















