
Przez lata niszczał na oczach mieszkańców i podróżnych. Charakterystyczny parowóz stojący przy dworcu kolejowym w Nowym Sączu miał być symbolem historii kolei na Sądecczyźnie, ale z czasem zaczął bardziej przypominać zapomniany eksponat niż dumę miasta. Teraz ma się to zmienić. Po interwencji posła Patryka Wichra zapadły konkretne decyzje dotyczące przyszłości zabytkowej lokomotywy TKt48-177. O interwencji pisaliśmy tutaj: KLIK
Parowóz od dekad stoi przy sądeckim dworcu
Lokomotywa TKt48-177 została wyprodukowana w 1956 roku w chrzanowskim Fabloku. W 1987 roku ustawiono ją przed dworcem kolejowym w Nowym Sączu jako pamiątkę wjazdu pierwszego pociągu elektrycznego oraz 110. rocznicy budowy linii Tarnów – Leluchów.
Od tamtej pory parowóz stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów tej części miasta. Przy zabytkowej maszynie zdjęcia robili sobie zarówno mieszkańcy, jak i turyści odwiedzający Sądecczyznę.
Z biegiem lat stan techniczny lokomotywy zaczął się jednak wyraźnie pogarszać. Pojawiająca się rdza i brak remontów sprawiły, iż coraz częściej mówiło się o zaniedbaniu historycznego obiektu.
Przełom po interwencji posła Patryka Wichra
Temat nabrał tempa w 2025 roku po interwencji posła PiS Patryka Wichra. Parlamentarzysta zwrócił uwagę na fatalny stan lokomotywy i rozpoczął działania mające wyjaśnić kwestie własności oraz odpowiedzialności za remont zabytku.
To właśnie po jego wystąpieniach i rozmowach rozpoczęto ustalanie, kto formalnie odpowiada za parowóz i jakie możliwości renowacji istnieją.
Dziś wiadomo już, iż sprawa została ostatecznie rozwiązana, a lokomotywa doczeka się modernizacji.
„Parowóz prawie odleci”. Handzel zapowiada niespodziankę
Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel poinformował, iż miasto jest już po rozmowach z PKP i ustalono podział obowiązków dotyczących remontu.
– Temat jest już zamknięty. Lokomotywa zostanie zmodernizowana. I mam niespodziankę, którą niedługo przedstawię. Będzie to nietypowy ruch, który wykonamy, jeżeli chodzi o ten parowóz. Myślę, iż większości z państwa się spodoba i będzie w moim stylu – zapowiedział prezydent.
Jak dodał, mieszkańcy mogą spodziewać się bardzo nietypowej odsłony zabytkowej maszyny.
– Niektórzy mówią, iż ratusz jest ekstrawagancki. Dopiero jak zobaczą lokomotywę, to dowiedzą się, co to jest ekstrawagancja. Co prawda do ruchu nie wróci, ale prawie odleci – stwierdził Handzel.
Zabytkowa lokomotywa zostanie w Nowym Sączu
Choć szczegóły projektu przez cały czas owiane są tajemnicą, jedno jest pewne – charakterystyczny parowóz pozostanie częścią krajobrazu Nowego Sącza. Po latach zaniedbań ma odzyskać dawny blask i ponownie stać się symbolem kolejowej historii miasta.
Dla wielu mieszkańców to także dowód, iż choćby zapomniane symbole mogą dostać drugie życie, jeżeli pojawi się determinacja i konkretne działania.

1 tydzień temu










