Są malowane, obklejone, dziergane na szydełku, rzeźbione w drewnie, ozdobione muliną i kamieniami. Z wydmuszek, szkła, kamienia, metalu, drewna, wosku, wełny. W paski, kwiaty, ludowe wzory, chińskie słowiki, holenderskie motywy czy afrykańskie słonie. Pochodzą z Łódzkiego, ale i Meksyku, Chin, Stanów Zjednoczonych, Austrii czy Betlejem. Każde ma swoją historię i swoje miejsce w kolekcjach Hanny Bieniek-Goski, Jolanty Kalety i Beaty Śnieguli. Jajka ze zbiorów dwóch ostatnich pań można oglądać na wystawie zorganizowanej w Gminnym Centrum Kultury w Czarnocinie.
Zaczęło się od zachwytu
Kolekcja Hanny Bieniek-Goski zaczęła się od zachwytu pisankami z Cepelii oraz misternie malowanego i zdobionego jajka ze Świdnicy. Dziś to około 300 pisanek z całego świata, zdobytych bezpośrednio przez panią Hannę i jej męża Mariusza lub podarowanych przez znajomych kibicujących ich pasji. W zbiorach są jajka z USA, Węgier, Chin, ale i bardzo bliskie pani Hannie zdobione przez twórczynie ludowe z powiatu piotrkowskiego i opoczyńskiego: z Pomykowa czy Bielowic.
- Wypatrujemy ich wszędzie, gdzie tylko jesteśmy, na wszystkich kiermaszach, jarmarkach wielkanocnych. Muszą mieć to coś, co przyciąga nasz wzrok
- opowiada pani Hanna.
Jak dodaje, dzięki kolekcji wiele dowiedzieli się z mężem o znaczeniu jajek w poszczególnych kulturach np. o tym, iż w Chinach jajka daje się w prezencie. W okresie świąt wielkanocnych zbiory są eksponowane w gablotach w mieszkaniu państwa Gosków, ale pani Hanna chętnie pokazałaby je np. w muzeum czy ośrodku kultury.
https://tulodz.pl/polska-i-swiat/zegnajcie-plyty-indukcyjne-w-sklepach-pojawia-sie-nowa-alternatywa-szybsza-bezpieczniejsza-i-zuzywajaca-mniej-energii/t2qtLcZvbF7czK5sVNFlKurze, kacze, kamienne, ze szkła
Historia zbiorów Jolanty Kalety sięga 20 lat, ale też zaczęła się od zachwytu pisanką od twórcy ludowego. Dziś to około 150 jajek z przeróżnych materiałów: są kurze, kacze, gęsie, są kamienne, i ze szkła, są z Meksyku, Rumunii i Ukrainy.
- Teraz się staram skupiać na kolekcjonowaniu jajek z naszego regionu
- mówi i pokazuje pisanki robione metodą batikową autorstwa twórczyni ludowej z regionu piotrkowskiego, Agnieszki Radomskiej.
Zbiory trzyma w domu w szklanych gablotach, co jakiś czas dokładając nowe, upolowane na targach i kiermaszach. Teraz jest na emeryturze, ale gdy uczyła w techniku rolniczym w Czarnocinie, miłością do folkloru dzieliła się z uczniami.
- Zapraszałam różne twórczynie ludowe, które pokazywały różne techniki malowania
- mówi pani Jolanta.
Sama też robi pisanki - zdobi je metodą decoupage. Jak mówi, taka unikatowa i własnoręcznie wykonana dekoracja sprawia, iż święta są jeszcze piękniejsze.
https://tulodz.pl/lodzkie/to-najwiekszy-basen-w-polsce-jest-pod-lodzia/zxRvAwOgwz6c43v7LIBhHołd dla twórców ludowych
Kolekcja Beaty Śnieguli to około 100 pisanek i kraszanek, ale wykonanych wyłącznie na wydmuszkach. Przeważają kurze, choć ma i jedno strusie, i gęsie.
- Pochodzę z Łodzi, ale od 32 lat mieszkam w Będkowie (pow. tomaszowski). Wtedy się zaczęła ta pasja, gdy widziałam, jak te jajka są robione
- opowiada.
Jej zbiory to hołd dla twórców ludowych, bo właśnie bezpośrednio od nich stara się kupować poszczególne okazy. W domu eksponuje je w dużym szklanym wazonie, ale część jej zbiorów można oglądać Gminnym Centrum Kultury w Czarnocinie.
(na podstawie materiału Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego)
Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

7 godzin temu













![Louis Tomlinson w Gliwicach: Czego oprócz "No Control" zabrakło? [RELACJA]](https://i.iplsc.com/-/000MLI8EW7B15P4E-C461.jpg)
