PGZ i ICEYE podpisały 11 września 2026 roku w Kielcach list intencyjny w sprawie polskiego systemu wojskowej łączności satelitarnej MILSATCOM. Program ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną do końca 2030 roku. Dla Polski oznacza to szansę na szyfrowaną łączność wojska pod krajową kontrolą i rozwój własnego przemysłu kosmicznego.
List intencyjny otwiera prace nad systemem
Dokument podpisano podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Jak wynika z komunikatu ICEYE z 11 września, pierwszym zadaniem wspólnego zespołu będzie przygotowanie koncepcji technicznej i finansowej oraz rozpoczęcie dialogu z Ministerstwem Obrony Narodowej. Harmonogram zakłada realizację programu w latach 2026–2030.
Na tym etapie nie ma jeszcze kontraktu wykonawczego. Nie podano wartości programu, liczby planowanych satelitów ani terminów ich wyniesienia. Dokładny podział zadań także ma zostać ustalony później. To ważne rozróżnienie: list intencyjny wyznacza kierunek, ale państwo musi doprowadzić projekt do zamówienia, finansowania i wdrożenia.
Szyfrowana sieć pod polską kontrolą
Robocza koncepcja przewiduje rozproszoną architekturę wielu współpracujących satelitów, infrastrukturę naziemną w Polsce i krajowe zdolności produkcyjne. System ma być w pełni szyfrowany. Rozproszenie węzłów ma zwiększyć odporność sieci, a polska kontrola nad całością ograniczyć zależność od dostawcy zewnętrznego w sytuacji kryzysu lub wojny.
ICEYE ma odpowiadać za architekturę systemu, projektowanie i produkcję platform kosmicznych oraz prowadzenie operacji satelitarnych. PGZ ma zorganizować krajowe zaplecze przemysłowe, wskazać spółki dysponujące potrzebnymi kompetencjami i rozwinąć infrastrukturę techniczną. Partnerzy dopuszczają udział kolejnych polskich firm z sektora kosmicznego i obronnego.
Właśnie tutaj rozstrzyga się realna wartość przedsięwzięcia. Polska nie może zadowolić się rolą płatnika i użytkownika gotowej usługi. Krajowe zakłady powinny otrzymać trwałe kompetencje do produkcji, obsługi i rozwoju systemu. Podobną miarę trzeba przykładać do innych porozumień PGZ dotyczących zaawansowanych technologii: liczy się zdolność pozostająca w kraju, a nie efektowna ceremonia.
MikroSAR pokazał, iż kooperacja może dać rezultat
PGZ i ICEYE współpracują od 2024 roku. Wtedy wraz z Wojskowymi Zakładami Łączności Nr 1 zaprezentowały Mobilną Platformę Rozpoznania Satelitarnego ISR. Kolejnym krokiem był program MikroSAR, w którym ICEYE Polska odpowiadało za segment kosmiczny, a WZŁ Nr 1 za segment naziemny i mobilną infrastrukturę.
Według danych Ministerstwa Obrony Narodowej umowę na MikroSAR podpisano 14 maja 2025 roku. Do maja 2026 roku na orbicie znalazły się cztery polskie satelity radarowe tworzące wojskową konstelację POLSARIS. To konkretny dorobek, na którym partnerzy chcą oprzeć nowy program. Rozpoznanie satelitarne i łączność satelitarna mają jednak inne zadania, dlatego powodzenie jednego projektu nie gwarantuje automatycznie sukcesu drugiego.
Zapowiedź MILSATCOM rozwija wcześniejsze plany budowy własnych zdolności kosmicznych. Wojsko potrzebuje pewnego kanału wymiany danych pomiędzy dowództwem, jednostkami i systemami działającymi poza zasięgiem zwykłej infrastruktury. Własny segment kosmiczny i naziemny daje państwu większą swobodę działania, ale wymaga stałego finansowania, ochrony cybernetycznej oraz kadr.
Suwerenność sprawdza się w chwili próby
Polski MILSATCOM ma sens, jeżeli decyzje o dostępie, rozwoju i użyciu pozostaną w Warszawie, a istotna część kompetencji trafi do krajowego przemysłu. Wtedy wydane środki wzmacniają armię i polską gospodarkę równocześnie. jeżeli projekt zatrzyma się na koncepcji albo sprowadzi PGZ do roli integratora cudzych podzespołów, deklaracja o suwerenności pozostanie pustym hasłem.
Stawka jest konkretna. Chodzi o zdolność polskiego państwa do utrzymania bezpiecznej łączności w najtrudniejszym momencie, bez czekania na zgodę obcego operatora. List intencyjny jest dobrym początkiem. Teraz potrzebne są umowa, pieniądze, terminy i twardo zapisany udział polskich zakładów.
Źródła: ICEYE, Ministerstwo Obrony Narodowej, Targi Kielce
Źródło: Kresy.pl













