Huragan Pobiedziska - Astra Krotoszyn 2:2
Wciąż punktuje, ale przez cały czas nie za pełną pulę Astra Krotoszyn. Tym razem podopieczni Leszka Krutina przywieźli jedno oczko z Pobiedzisk, gdzie zagrali z miejscowym Huraganem.
Krotoszynianie już w pierwszej minucie gry mogli wyjść na prowadzenie, ale jeden z ich zawodników przeniósł piłkę nad poprzeczką. Wynik w kolejnych kilkudziesięciu minutach nie uległ zmianie, i dopiero 40. minuta przyniosła pierwszego gola. Zdobył go dla gospodarzy Patryk Pech i ze skromnym prowadzeniem Huragana zawodnicy obu ekip udali się do szatni.
Z niej bardziej pobudzeni wyszli gracze z Pobiedzisk, którzy dość gwałtownie podwyższyli swoje prowadzenie. W 50. minucie debiutującego w barwach Astry Adama Sobczyka pokonał Filip Siewkowski. Używając bokserskiej terminologii, Astra była już na linach, jednak wówczas nastąpiło przełamanie. W ciągu siedmiu minut od drugiego gola dla Huragana goście sami dwukrotnie wpakowali piłkę do siatki. W 53. minucie kontaktową bramkę zdobył Jakub Goliński, a cztery minuty później zrobił to jego imiennik Nowak. Niestety, Astrze po dwóch ekspresowych trafieniach nie udało się wyjść na prowadzenie, ale odrobiła ona sporą stratę i pokazała spory charakter. W końcówce było gorąco na ławce krotoszyńskiego zespołu. W drugim meczu z rzędu żółtą kartkę dostał bowiem trener Leszek Krutin. Z kolei z ławki "wyleciał" kierownik ekipy - Kamil Swędrowski.
W tabeli Astra zajmuje dwunaste miejsce z dorobkiem siedmiu punktów. Krotoszynianie są jak na razie królami remisów. Aż cztery z siedmiu ich meczów zakończyły się takim wynikiem. Nikt z zespołów MetaLaser IV ligi nie może pochwalić się takim dorobkiem. W następnej kolejce ligowej Astra podejmie na własnym boisku Obrę Kościan.
Huragan Pobiedziska - Astra Krotoszyn 2:2 (1:0)
Bramki:
40' 1:0 Patryk Pech
50' 2:0 Filip Siewkowski
53' 2:1 Jakub Goliński
57' 2:2 Jakub Nowak
Astra: Adam Sobczyk - Łukasz Konopka (Ż), Szczepan Mazurek (61' - Filip Pinkowski), Remigiusz Góralski - Łukasz Kopa (69' - Mikołaj Borowczyk), Kacper Pinkowski (Ż), Marek Motylewski, Kacper Sztukowski (61' - Oskar Rebelka) - Jakub Goliński (Ż), Adam Staszewski (kapitan) (74' - Kacper Maciejewski) - Jakub Nowak
Trener: Leszek Krutin (Ż)
Piast Nowy Belęcin - Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski 1:2
Cały czas niepokonany w RedBox Klasie Okręgowej jest Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski. Tym razem podopieczni Michała Mocka pokonali na wyjeździe Piasta Nowy Belecin. Spotkanie zaczęło się jednak dość nieprzyjemnie dla graczy z Koźmina, bowiem musieli oni odrabiać straty, jakie ponieśli, kiedy w 31. minucie gry gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą Krystiana Krugera. Ten wynik nie utrzymał się jednak długo, bowiem cztery minuty później mieliśmy ponownie remis. Dobrą piłkę w pole karne zagrał Kacper Szmelter. W szesnastce Piasta wywiązało się lekkie zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się Bartłomiej Szar, który wpakował piłkę do siatki. Do przerwy mieliśmy więc remis.
W drugiej połowie Biały Orzeł miał swoje okazje na strzelenie bramki. Blisko był chociażby Szymon Jankowski, który zaledwie o kilkanaście centymetrów minął się z piłką po wrzutce z lewej strony. Co się jednak odwlekło, to nie uciekło i w 62. minucie gry Koźminianie wyszli na prowadzenie. Piłkę otrzymał Kamil Rój, który utrzymał się przy niej i w sytuacji sam na sam z bramkarzem pokonał go, czym dał trzy punkty swojemu zespołowi. W meczu z Piastem miała miejsce jeszcze jedna ważna rzecz dla społeczności Białego Orła. Po prawie dwóch i pół roku rozbratu z piłką na boisko powrócił Norbert Borowski. W 90. minucie gry zmienił on Michała Wojciechowskiego. Borowski miał tak długą przerwę z powodu zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie. Ostatni mecz rozegrał 20 kwietnia 2024 roku przeciwko KS Opatówek. Powrót do pełnej sprawności zajął mu dwa pełne sezony. Na powrót na boisko wciąż czekają dwaj inni zawodnicy Białego Orła - Marcin Ratajczyk i Antoni Maciejewski. Obaj także zerwali więzadła krzyżowe w kolanie.
Biały Orzeł utrzymał się na pozycji lidera grupy czwartej RedBox Klasy Okręgowej. Przed zawodnikami Michała Mocka teraz mecz strefowego Pucharu Polski z Jarotą Jarocin. Odbędzie się on w Koźminie już jutro o godzinie 17:30. Z kolei w weekend Biały Orzeł podejmie na własnym boisku LUKS Stare Bojanowo.
Piast Nowy Belęcin - Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski 1:2 (1:1)
Bramki:
31' 1:0 Krystian Kruger
35' 1:1 Bartłomiej Szar
62' 1:2 Kamil Rój
Biały Orzeł: Miłosz Przestacki - Maciej Skrzypczak (kapitan), Szymon Jankowski, Jakub Kozłowski, Wojciech Kiszenia (Ż) (53' - Kamil Rój) - Aleksander Kaptur, Kacper Szmelter (70' - Albert Czajka) - Bartłomiej Szar, Dawid Forszpaniak (Ż), Maciej Borowczyk - Michał Wojciechowski (90' - Norbert Borowski)
Trener: Michał Mocek
Czarni Wierzbno - Piast Kobylin 2:3
Pierwszy triumf w nowym sezonie odniósł Piast Kobylin. Podopieczni Michała Niestrawskiego pokonali na wyjeździe Czarnych Wierzbno.
Mecz jednak nie zaczął się dobrze dla Piasta, którego piłkarze już w szóstej minucie przegrywali. Stan rzeczy pogorszył fakt, iż piłkę do własnej bramki wpakował Sławomir Lisiak. Gracze z Kobylina potrafili jednak wyrównać jeszcze w pierwszej połowie, kiedy to bramkarza gospodarzy pokonał Wojciech Chudy.
Od początku drugiej połowy Piast był wyraźnie zmotywowany tym, żeby wyjść na prowadzenie, i to się udało w 55. minucie gry, kiedy ponownie na listę strzelców wpisał się Chudy. Dla zawodnika Piasta był to już piąty gol w tym sezonie, dzięki czemu plasuje się on na trzecim miejscu w klasyfikacji strzelców ósmej grupy Proton A-Klasy. Kobylinianie poszli za ciosem i dołożyli także trzecie trafienie, tym razem za sprawą Adriana Figielka. Czarni jednak nie przestawali wierzyć w dobrą końcówkę i w 84. minucie gry strzelili kontaktowego gola. Zapowiadały się więc nerwowe ostatnie minuty, ale ostatecznie Piast wybronił prowadzenie i mógł się cieszyć z pierwszego ligowego zwycięstwa.
W tabeli Piast jest cały czas w strefie spadkowej, ale z dorobkiem trzech punktów jest tuż za swoimi rywalami. W najbliższy weekend podopieczni Michała Niestrawskiego po raz pierwszy w tym sezonie zagrają na własnym obiekcie, kiedy podejmą Raszkowiankę Raszków.
Czarni Wierzbno - Piast Kobylin 2:3 (1:1)
Bramki:
6' 1:0 Sławomir Lisiak (sam.)
27' 1:1 Wojciech Chudy
55' 1:2 Wojciech Chudy
61' 1:3 Adrian Figielek
84' 2:3 Dawid Hyla
Piast: Jakub Andrzejewski - Paweł Frąckowiak, Sławomir Lisiak, Antoni Frąckowiak, Grzegorz Lisiak - Jakub Siepa (Ż) (70' - Alan Tatarek (Ż)), Marcin Kurzawa (kapitan), Michał Chudy, Roland Gorwecki (74' - Mateusz Bzodek) - Wojciech Chudy (Ż), Adrian Figielek (90' + 2 - Maksymilian Całka)
Trener: Michał Niestrawski
Sokół Chwaliszew - Victoria Skarszew 1:5
Bardzo bolesnej porażki doznał Sokół Chwaliszew, który zdecydowanie musiał uznać wyższość Victorii Skarszew.
Podobnie jak w meczu Piasta, tak i w starciu Sokoła mecz niemal zaczął się od samobójczej bramki. Piłkę do własnej siatki skierował bowiem Mikołaj Ciepły. W przeciwieństwie do meczu ekipy z Kobylina, tutaj to rywale drużyny z Chwaliszewa poszli za ciosem i po pół godziny gry mieli już dwubramkowe prowadzenie, które utrzymali do przerwy.
W drugiej połowie Sokół powoli się rozpędzał, ale został zastopowany już w 51. minucie, kiedy arbiter podyktował rzut karny. Jedenastkę na bramkę dla ekipy ze Skarszewa zamienił Dominik Klak. Na kontaktowe trafienie podopiecznych Dariusza Reyera przyszło nam czekać do 68. minuty gry, kiedy piłkę w siatce umieścił Dariusz Brylewski. Victoria jednak nie zamierzała się dać rozpędzić gospodarzom i już po minucie prowadziła ponownie trzema golami, tym razem za sprawą Jakuba Zimnego. Ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania w 87. minucie gry.
W tabeli, po bardzo dobrych dwóch pierwszych kolejkach i kolejnych dwóch porażkach, Sokół Chwaliszew spadł na piąte miejsce. W najbliższy weekend podopieczni Dariusza Reyera zagrają na wyjeździe z Prosną Kalisz.
Sokół Chwaliszew - Victoria Skarszew 1:5 (0:2)
Bramki:
11' 0:1 Mikołaj Ciepły (sam.)
30' 0:2 Paweł Kusz
51' 0:3 Dominik Klak (rzut karny)
68' 1:3 Dariusz Brylewski
69' 1:4 Jakub Zimny
87' 1:5 Jakub Zimny
Sokół: Filip Marcinkowski - Mikołaj Ciepły (45' - Dariusz Brylewski), Kacper Kuźnicki (kapitan), Jakub Szymczak - Jakub Majewski (23' - Marcin Marcisz), Dawid Gustowski (37' - Dariusz Reyer), Mateusz Mizerny, Paweł Bruder, Adam Kuciński (67' - Mateusz Maryniak) - Wojciech Kalak, Patryk Karwik
Trener: Dariusz Reyer
W B-Klasie Astra II Krotoszyn uległa LZS-owi Dębno Polskie 3:4. CKS Zduny przegrał z Gromem Golina 0:4, zaś Sulimirczyk Sulmierzyce poległ z LZS-em Siedlików 1:2
LZS Siedlików - Sulimirczyk Sulmierzyce 1:2 (0:0)
Bramki:
62' 1:0 Kacper Sokołowski
72' 2:0 Piotr Górecki
88' 2:1 Szymon Mayer
Sulimirczyk: Dawid Budzyna - Patryk Łuczak (kapitan), Patryk Franc, Szymon Józefiak (80' - Maksymilian Maciejewski), Hubert Gruszczyński (75' - Bartosz Gremblewski) - Mateusz Nowak, Szymon Mayer, Łukasz Janura (65' - Mariusz Liszewski), Hubert Sołtysiak (Ż) - Mateusz Janura (60' - Mikołaj Chytrowski), Adam Wasiela
Trener: Dominik Sobczak
Astra II Krotoszyn - LZS Dębno Polskie 3:4 (2:2)
Bramki:
3' 0:1 Mateusz Zasieczny (Ż)
10' 1:1 Michał Woźny
26' 2:1 Michał Woźny
44' 2:2 Igor Pieprzyński
48' 2:3 Rafał Fiedak
60' 2:4 Hubert Pokładek
72' 3:4 Bartosz Jarecki
Astra: Mateusz Zasieczny - Kacper Szczepanik, Miron Kaczmarek, Bartosz Jarecki, Filip Trawiński - Julian Leciej, Oskar Rebelka, Michał Woźny, Oliwier Krystek (Ż) (75' - Oliwer Kowalski) - Bartosz Goliński, Marcel Czapracki
Trener: Łukasz Wawrocki
CKS Zduny - Grom Golina 0:4 (0:2)
Bramki:
5' 0:1 Michał Trzeciak
30' 0:2 Paweł Stachura
64' 0:3 Tomasz Zaremba (rzut karny)
65' 0:4 Eryk Konrady
CKS: Kacper Kołodziej - Patryk Kuszaj, Kacper Janeczek (60' - Marcin Kokot), Damian Gmerek - Ferney Sebastian Molano Riano (Ż), Antaolli Skopyk (85' - Hubert Szymczak), Michał Woźniak (70' - Karol Kierzek (Ż)), Mikołaj Konieczny (65' - Maciej Kwieciński) - Marcin Stachowiak (15' - Mateusz Hajgenbert (Ż)) - Mateusz Młynarczyk, Ksawery Maciaszek (75' - Wiktor Przybylski)
















