„Piękny, ale zdradliwy taniec lodu” – Śryż i lód brzegowy opanowały Wartę

4 godzin temu


Zjawisko robi piorunujące wrażenie – zwłaszcza o wschodzie i zachodzie słońca, gdy niska, złota poświata odbija się od białych krążków i tworzy niemal nierealną scenerię. Zdjęcia i filmiki z mostów w Poznaniu, Mosinie, Śremie czy Obornikach od kilku dni zalewają media społecznościowe.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu komentuje krótko, ale z nutą powagi:
„Spektakl zjawisk lodowych na Warcie wygląda imponująco, ale dla nas to przede wszystkim sygnał do uważnego monitoringu – także z użyciem dronów.”
Dlaczego powstaje śryż i lód prądowy?
Gdy temperatura wody spada poniżej zera, a rzeka przez cały czas płynie, zaczynają się dziać interesujące rzeczy. Drobne kryształki lodu tworzą się wokół ziarenek piasku, kamyków czy choćby zanieczyszczeń unoszących się w wodzie. Te mikroskopijne zalążki łączą się ze sobą, rosną i w końcu wypływają na powierzchnię – lekkie, cienkie (zazwyczaj tylko kilka centymetrów grubości), za to często bardzo duże. W ten sposób powstają charakterystyczne „pierogi lodowe”.


Największe skupiska śryżu gromadzą się zwykle przed mostami, zwężeniami koryta i oczywiście przed zaporami – tam prąd wyraźnie słabnie i lodowe krążki zaczynają się piętrzyć.
Piękno, które potrafi zalać domy
To, co dla oka jest bajkowe, dla służb hydrologicznych i straży pożarnej oznacza czerwony alarm.
Duże ilości śryżu potrafią w ciągu kilku godzin stworzyć zator, który blokuje przepływ wody. Gdy rzeka nie ma którędy płynąć – szuka drogi bokiem. Tak powstają lokalne podtopienia, a w skrajnych przypadkach choćby powodzie miejskie.


W 2024 i 2021 roku podobne sytuacje na Warcie i Prośnie kończyły się już ewakuacjami posesji przybrzeżnych i pompami pracującymi przez kilkadziesiąt godzin non-stop.
Najważniejsze ostrzeżenie tej zimy brzmi bardzo prosto:
NIE WCHODŹCIE NA ŚRYŻ I NA ŻADEN LÓD NA RZECE
Lodowe „pierogi” są ekstremalnie kruche. Wytrzymują ciężar dorosłego człowieka tylko przez ułamek sekundy – potem pękają jak szkło i człowiek błyskawicznie ląduje w lodowatej wodzie. choćby kilkadziesiąt centymetrów od brzegu temperatura wody wynosi w tej chwili około +0,5…+1 °C. W takich warunkach hipotermia rozwija się w ciągu kilku minut.
Aktualna sytuacja na Warcie (stan na wieczór 11 stycznia 2026):

najwięcej śryżu i zatorów obserwuje się w tej chwili na odcinku od Mosiny do Śremu oraz w rejonie Poznania (zwłaszcza okolice mostu Królowej Jadwigi i mostu Lecha)
lód brzegowy miejscami osiąga już 30–50 cm szerokości
służby utrzymują wzmożony monitoring, w tym loty dronami

Więc jeżeli planujecie jutro spacer nad Wartę – weźcie aparat albo telefon, zróbcie piękne zdjęcia… ale koniecznie z brzegu.

Idź do oryginalnego materiału