Pieroguszka na igrzyskach

bialyorzel24.com 1 godzina temu

Poduszka w kształcie pieroga miała być tylko sympatycznym gadżetem zabranym przez polskie łyżwiarki figurowe na zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie-Cortinie. Tymczasem „Pieroguszka” – jak gwałtownie ochrzczono maskotkę – błyskawicznie podbiła serca kibiców, internautów i mediów daleko poza granicami Polski. Zakochał się w niej nawet… amerykański raper Snoop Dogg!

Pluszowy pieróg stał się nieoficjalną maskotką polskiej reprezentacji na igrzyska olimpijskie w Mediolanie. Fot. Facebook/Luft

Z Katowic na trybuny

Pluszak najpierw pojawił się w wiosce olimpijskiej za sprawą reprezentantki Polski w łyżwiarstwie figurowym Juliji Szczetininy. Chwilę później trafił przed kamery, a zdjęcia i nagrania z uśmiechniętym pierogiem zaczęły krążyć w internecie. Zainteresowanie było na tyle duże, iż – jak podaje „Super Express” – Polski Związek Łyżwiarstwa Figurowego poprosił twórców o dosłanie kolejnych egzemplarzy, które specjalnym transportem poleciały do Mediolanu. Niepozorna maskotka gwałtownie stał się symbolem pozytywnej atmosfery w polskiej kadrze, a zagraniczne media zaczęły dopytywać o historię jej powstania.

Pieroguszka została uszyta w katowickiej spółdzielni społecznej Luft Katowice, prowadzonej przez Spółdzielnię Socjalną Honolulu. Na co dzień inicjatywa ta zapewnia pracę osobom z niepełno sprawnościami, organizując warsztaty rękodzielnicze, a jej działalność od ponad dekady koncentruje się na aktywizacji zawodowej i społecznej lokalnych mieszkańców.

Jak podkreśla w rozmowie dla portalu SportMarketing.pl prezes spółdzielni Przemysław Sołtysik, Pieroguszka nie była chwytem marketingowym. – Nie stała za tym żadna przemyślana strategia. Z tego, co udało nam się dowiedzieć, wystąpienie z Pieroguszką było spontanicznym pomysłem jednej z reprezentantek w łyżwiarstwie figurowym, za co całej reprezentacji bardzo dziękujemy – mówił Sołtysik. – Absolutnie nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania. Gdybyśmy wiedzieli, już dawno zapełnilibyśmy magazyny – dodał w rozmowie.

Maskotki wykonywane są manualnie, z dużą dbałością o detale. W ofercie Luft Katowice znajduje się w tej chwili 16 wariantów kolorystycznych pluszowego pieroga – od najbardziej znanej śmietankowej wersji, kosztującej 89 zł, po inne modele w cenie od 99 do 139 zł.

Telefon z Ameryki

Popularność Pieroguszki gwałtownie przekroczyła granice Polski. Jak informuje serwis Onet.pl, w ciągu zaledwie dwóch dni od jej prezentacji przed kamerami wyprzedano wszystkie zapasy maskotek, a do twórców zaczęły napływać zapytania od kibiców zza oceanu. Pieroguszka pojawiła się też w północnoamerykańskich mediach. Według serwisu National Geographic Polska popularność poduszki jest tak duża, iż Kanadyjski Komitet Olimpijski pytał choćby kibiców w mediach społecznościowych, jak powinna wyglądać maskotka ich reprezentacji, odnosząc się wprost do polskiego pluszaka. Maskotka wielokrotnie pojawiała się również w amerykańskich i kanadyjskich mediach, gdzie była opisywana jako „urocza”, „przesłodka” i „wzruszająca”.

Pluszowy pieróg spodobał się Snoop Doggowi, który podczas igrzysk pełni rolę honorowego trenera reprezentacji USA. Instagram/teampl

Z relacji łyżwiarki Jekateriny Kurakowej wynika, iż pluszowym pierogiem zainteresował się sam Snoop Dogg, który podczas igrzysk pełni rolę honorowego trenera reprezentacji USA. Popularność Pieroguszki potwierdza również prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego Magdalena Tascher. – Amerykańska telewizja skontaktowała się z naszym komitetem olimpijskim. Wiemy, iż pytano o nią zawodników z reprezentacji Polski w innych wioskach, bo myśleli, iż to oficjalna maskotka całej kadry – przyznała w rozmowie z Interią. Część maskotek, które towarzyszą Biało-Czerwonym podczas igrzysk, może jeszcze zyskać drugie życie. Jak zapowiada Magdalena Tascher, kilka Pieroguszek może trafić na aukcję charytatywną – czy to jako pamiątka olimpijskiej historii, czy sposób na zebranie środków na szkolenie młodych zawodników.

Symbol Polski?

Polska nie raz w przeszłości podejmowała próby wykreowania rozpoznawalnej na świecie maskotki narodowej. Myślano, iż można by coś zrobić na bazie wizerunku orła białego, przez jakiś czas jako symbol próbowano też wypromować bociana. Wygląda jednak na to, iż nieformalnym symbolem Polski stają się… pierogi.

Amerykański wokalista Jared Leto pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Krakowie w otoczeniu polskich fanów, od których dostał w prezencie poduszkę w kształcę pieroga. Fot. Krakow.pl

Ta potrawa jest bardzo silnie kojarzona z polską kuchnią – choć może krytycy kulinarni czy znawcy tradycji polemizowaliby lub próbowali wskazywać inne, bardziej „polskie” dania. A jeżeli coś jest popularne, gwałtownie znajduje swoje odzwierciedlenie – można więc bez trudu znaleźć np. koszulki z obrazkiem pierogów, pierogowe kolczyki czy właśnie poduszkę w kształcie pieroga, która po igrzyskach awansowała do rangi ikony, choć przebłyski popularności miała już wcześniej, jak choćby w 2024 r., kiedy to podczas wizyty amerykańskiego wokalisty i aktora Jareda Leta w Krakowie – znanego skądinąd ze swojego zamiłowania do pierogów – polscy fani podarowali mu pluszowego pieroga.

Sukces Pieroguszki udowadnia, iż autentyczność potrafi dziś wygrać z największymi kampaniami marketingowymi. Tym bardziej, iż pierogi – choć w różnych wersjach obecne w wielu kuchniach świata – wciąż pozostają jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Polski. Na tyle, iż choćby dr Sławosz Uznański-Wiśniewski zabrał je ze sobą w kosmos.

AD

Idź do oryginalnego materiału