
CUK Anioły Toruń są dla żółto – niebieskich jednym z tych rywali, z którymi Avia nie lubi się mierzyć. Potwierdziło się to w czwartkowy wieczór. Gospodarze pokonali zespół Jakuba Guza, 3:1 i spowodowali, iż ten stracił miano niepokonanego.
Lepiej w spotkanie weszli Torunianie. Od początku wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, którą utrzymali do końca premierowej odsłony. W kolejnej partii górą już jednak byli przyjezdni. Tym razem to Avia miała bezpieczną przewagę pozwalającą jej spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia. Ostatnia akcja? Punktowy blok na byłym siatkarzu Świdniczan, Łukaszu Kalinowskim. Decydujący dla losów meczu był trzeci set. W jego połowie na tablicy wyników świecił się remis, 13:13. Później Tomasz Kuś i spółka odskoczyli na trzy „oczka” (22:19) i wydawało się, iż ta część widowiska padnie ich łupem. Tymczasem na zagrywce pojawił się Luis Paolinetti i momentalnie zrobiło się 22:22. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowali miejscowi, którzy zwyciężyli 26:24 i objęli prowadzenie. Czwarta i ostatnia odsłona rywalizacji była podobna do poprzedniej. Remis utrzymywał się do połowy partii, a potem jedna z drużyn uzyskała przewagę. Tym razem były to CUK Anioły. Set skończył się ich zwycięstwem, 25:22 i triumfem gospodarzy, 3:1.
CUK Anioły Toruń – PZL Leonardo Avia Świdnik 3:1 (25:19, 14:25, 26:24, 25:22)
CUK Anioły: Jankowski, Radziwon, Krysiak, Paolinetti, Śliwka, Podleśny, Dzierżyński (libero) oraz Kalinowski, Surgut, Pateck, Majewski-Nowak, Urbańczyk
Avia: Jacznik, Wiese, Rawiak, Gwardiak, Stajer, Rykała, Hoss (libero) oraz Machowicz, Ociepski, Kuś

1 godzina temu














