Pierwsza śmierć dziecka z powodu grypy w Illinois

2 miesięcy temu

Władze stanu Illinois potwierdziły pierwszą w tym sezonie śmierć dziecka z powodu grypy, a jednocześnie ogłosiły, iż aktywność wirusa w całym stanie osiągnęła poziom „bardzo wysoki”.

To najwyższy, piąty stopień skali stosowanej przez Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Innymi słowy: grypa nie tylko wróciła — ona rozpędziła się na dobre. Illinois Department of Public Health (IDPH) apeluje do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Liczba zakażeń rośnie z tygodnia na tydzień, a szpitale w całym kraju notują coraz więcej hospitalizacji.

Władze nie ujawniły, w której części stanu zmarło dziecko, ani czy było ono zaszczepione. Wiadomo jedynie, iż to pierwszy taki przypadek w Illinois w okresie 2025, ale niestety nie jedyny w skali kraju.

Od początku sezonu grypowego w całych Stanach Zjednoczonych:

  • potwierdzono co najmniej 11 milionów zachorowań,
  • odnotowano około 5 tysięcy zgonów,
  • w tym 9 śmierci dzieci.

Dla porównania: w okresie 2024–2025 w Illinois zmarło:

  • 12 dzieci z powodu grypy,
  • 6 z powodu RSV,
  • 3 w wyniku COVID-19.

To liczby, obok których trudno przejść obojętnie.

CDC zwraca uwagę na jeszcze jeden alarmujący wskaźnik: aż 8% wizyt u lekarzy w całym kraju dotyczyło objawów grypopodobnych — gorączki, kaszlu i bólu gardła. To najwyższy poziom od 1997 roku, odkąd prowadzone są takie statystyki. Jednocześnie COVID-19 w Illinois osiągnął poziom „umiarkowany”, co oznacza, iż sezon chorób dróg oddechowych uderza z kilku stron naraz.

Za tegoroczną falę zachorowań w dużej mierze odpowiada nowy wariant wirusa grypy typu A (H3N2) — tzw. subclade K. Szczep ten krążył już latem w innych krajach i był główną przyczyną gwałtownego wzrostu zachorowań m.in. w Kanadzie i Wielkiej Brytanii.

Eksperci ostrzegają, iż ten wariant:

  • rozprzestrzenia się szybciej,
  • częściej prowadzi do powikłań,
  • jest szczególnie groźny dla dzieci, seniorów i osób z osłabioną odpornością.

Urzędnicy podkreślają: to nie moment na panikę, ale na rozsądek. Mycie rąk, unikanie zatłoczonych miejsc w czasie choroby, pozostawanie w domu przy objawach infekcji i — wciąż — szczepienia pozostają najskuteczniejszą linią obrony.

Jedna statystyka, jedno dziecko, jeden przypadek — ale za nimi stoi prawdziwa tragedia. I przypomnienie, iż sezon grypowy to nie tylko „zwykłe przeziębienie”, ale realne zagrożenie, które co roku wraca z nową siłą.

Idź do oryginalnego materiału