W niedzielne popołudnie Pinsel-Peter Krobianka Krobia zagrała na wyjeździe z Jarotą Jarocin. Przeciwnik bardzo mocny, ale o podobnej klasie rywalem w rundzie wiosennej drużyna Wojciecha Bzdęgi miała już okazję grać. W drugim meczu ligowym tego roku Pinsel-Peter Peter Krobianka zremisowała na wyjeździe z liderem, Astrą Krotoszyn 1 : 1. Rywalizujące w niedzielę drużyny bardzo dobrze rozpoczęły rundę wiosenną. W trzech meczach Krobianka i Jarota zapisały na swoje konto po siedem punktów.
Dwa gole Jaroty w pierwszej połowie
W pierwszej połowie meczu w Jarocinie kibice zobaczyli dwa gole. Zdobyli je zawodnicy Jaroty. W 34. minucie Kamil Stróżyński wyciągał piłkę z siatki po strzale Nikodema Roguszczaka. Chwilę przed zejściem do szatni prowadzenie miejscowej drużyny podwyższył Filip Nawrocki.
- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jak mocnym rywalem jest Jarota. Mimo wszystko chcieliśmy sprawić niespodziankę. Do trzydziestej minuty mecz był dosyć wyrównany. Kilka razy groźnie było pod obiema bramkami. Niestety, po zamieszaniu w polu karnym Jarota wyszła na prowadzenie. Po strzelonym golu gospodarze poczuli się pewniej i łatwiej przychodziło im operowanie piłką. Na domiar złego straciliśmy jeszcze jedną bramkę i na przerwę schodziliśmy w trudnej sytuacji – powiedział Wojciech Bzdęga trener Pinsel-Peter Krobianki Krobia.
Trener Krobianki Krobianka przeprowadził trzy zmiany w przerwie
Na stratę dwóch goli w pierwszej połowie trener Pinsel-Peter Krobianki zareagował trzema zmianami w przerwie. kilka one zmieniły, bo drużynie z Krobi nie udało się odwrócić losów pojedynku dziewiętnastej kolejki trzeciej grupy piątej ligi. Jarota zdobył jeszcze jedną bramkę. W 65. minucie wynik spotkania na 3 : 0 dla gospodarzy ustalił Juan Camilo Agudelo Posada.
- Próbowaliśmy coś zmienić w drugiej połowie, odmienić losy meczu i zdobyć kontaktową bramkę, ale po naszych dośrodkowaniach piłka kilkukrotnie nie znalazła adresata w polu karnym. Po stracie trzeciego gola gospodarze w pełni kontrolowali przebieg spotkania i trzeba uczciwie przyznać, iż wygrali jak najbardziej zasłużenie. Musimy wyciągnąć wnioski i skoncentrować się na kolejnym trudnym zadaniu meczu z Zawiszą – stwierdził trener Krobianki.
Mimo porażki Pinsel-Peter Krobianka utrzymała szóste miejsce w tabeli. Strata do lidera z Krotoszyna wynosi już jednak dziesięć punktów.
Warto odnotować, iż w drugiej połowie na boisku pojawił się Mateusz Górkowski, który po blisko prawie dwuletniej przerwie wystąpił w barwach zespołu z Krobi.
https://gostynska.pl/sport/pilkarze-dabroczanki-pepowo-wpadli-w-pulapke-w-meczu-z-piastem-czekanow/AH9WYtnjjP2BDJRXowgtJarota Jarocin - Pinsel-Peter Krobianka Krobia 3 : 0 (2 : 0)
1 : 0 - Nikodem Roguszczak (34')
2 : 0 - Filip Nawrocki (41’)
3 : 0 - Juan Camilo Agudelo Posada (65’)
Pinsel-Peter Krobianka: K. Stróżyński – A. Stróżyński (46' Antkowiak), Szpurka, Jędrzej Knapp, Skrzypczak (46' Bałuniak), Płocharczyk, Szymczak (56' Górkowski), Paris (68' Marciniak), Joachim Knapp, Karol Paterczyk (46' Bzdęga), Sarbinowski (75' Sprutta)

















