Piłkarz Widzewa za 5,5 mln euro... zamiast grać, rozdawał kwiaty

2 godzin temu

W swoim debiucie w roli trenera Widzewa Aleksandar Vuković wygrał z mistrzem Polski Lechem Poznań. Było to zwycięstwo zasłużone, na które zapracowała cała drużyna. Bohaterami meczu byli "odkurzeni" przez Serba Veljko Ilić i Fran Alvarez. Dobry mecz rozegrał też m.in. Mateusz Żyro, który w tym roku u poprzedniego trenera Igora Jovićevicia nie grał.

Nie wszyscy jednak mogli zagrać. Kadra Widzewa jest za szeroka i ktoś musiał z niej wypaść. Tym razem padło na Osmana Bukariego i Carlosa Isaaca. Nie zagrał też Bartłomiej Drągowski, ale w jego przypadku powodem jest kontuzja. - Bartek Drągowski zgłosił uraz dzień przed meczem. Musieliśmy wybrać innego bramkarza. Nie oglądałem wszystkich meczów Widzewa, ale na tyle, na ile udało mi się prześledzić, to był to jego najlepszy mecz. Trener Andrzej Woźniak powiedział mi, iż obaj rezerwowi bramkarze są gotowi do gry - mówił Vuković.

Widzew bez Bukariego i Isaaca

Powód nieobecności w kadrze Ghańczyka i Hiszpana jest inny. Przed meczem klub poinformował na portalu X, iż to decyzja sztabu. Trener Widzewa potwierdził to po spotkaniu. - Mamy 22 zdrowych piłkarzy, więc ktoś musiał być poza kadrą. To nie znaczy, iż nie będzie potrzebny w następnym, czy następnych meczach - stwierdził Vuko. Serb dodał, iż miał mało czasu, by poznać dobrze wszystkich piłkarzy (pierwszy trening z zespołem odbył w czwartek), więc postawił na tych, których dobrze znał. - Na ludzi, którzy są sprawdzeni w ekstraklasie - wyjaśnił i wspomniał właśnie o Alvarezie i Żyrze. - Oni oczywiście mogli mieć słabszy moment, ale wcześniej wygrywali mecze dla Widzewa - dodał Vuković.

Warto przypomnieć, iż Bukari i Isaac przyszli do Widzewa tej zimy. Za tego pierwszego klub zapłacił 5,5 miliona euro, co jest absolutnym rekordem PKO BP Ekstraklasy. Z kolei Hiszpan został wykupiony z Cordoby na pół roku przed końcem kontraktu za milion euro, co przyjęto ze zdziwieniem na Półwyspie Iberyjskim. Obaj w tym roku oczywiście już w Widzewie grali i zaprezentowali się bardzo słabo.

Wiadomo, iż Bukari był w sobotni wieczór w Sercu Łodzi. Kibice zauważyli go przed stadionem, jak rozdawał kwiaty kobietom w przeddzień ich święta. Piłkarz, który miał wygrywać mecze dla Widzewa i być gwiazdą ligi, podobno sprawdził się w nowej roli. Ale czy o to chodziło...

https://twitter.com/i/status/2030414099524313242
Idź do oryginalnego materiału