10 piłkarzy ręcznych Industrii opuściło Kielce, aby stawić się na zgrupowania swoich reprezentacji. W tym gronie jest pięciu Polaków: Piotr Jarosiewicz, Michał Olejniczak, Piotr Jędraszczyk, Arkadiusz Moryto i Szymon Sićko, trzech Francuzów: Theo Monar, Dylan Nahi i Benoit Kounkoud oraz dwóch Słoweńców: Bekir Cordalija i Aleks Vlah.
Pozostali zawodnicy będą przygotowywać się do finałowych spotkań o mistrzostwo Polski z Orlenem Wisłą Płock. Szkoleniowca Industrii Krzysztofa Lijewskiego zapytaliśmy czy taka przerwa w zajęciach w klubie to duży problem dla trenera?
– Każdy z zawodników, który jedzie na reprezentację ma też zadanie do wykonania. Teraz są bardzo ważne mecze eliminacyjne, więc nikt nie będzie odpuszczał. Z jednej strony to jest dobre dla zawodników, którzy wyjeżdżają z klubu, żeby zmienić troszeczkę otoczenie, pograć w reprezentacji, reprezentować swój kraj. To jest na pewno dodatkowa mobilizacja, a ta mobilizacja też może się przełożyć potem na formę sportową, której będziemy potrzebować w klubie, więc ja się o to nie obawiam. Mam informacje od każdego zawodnika, jak trenują na zgrupowaniach. Wiem, iż nie ma odpuszczenia i w tym temacie naprawdę się nie obawiam. – powiedział Krzysztof Lijewski.
Kadrowicze z Industrii walczyć będą ze swoim reprezentacjami w barażach o awans na mistrzostwa świata. Polska zmierzy się z Austrią, Francja z Czechami, a Słowenia z Czarnogórą. Lepsi z tych par zagrają w 2027 roku na mundialu w Niemczech.



59 minut temu














