Przedstawiciele szpitali i organizacji pacjentów obawiają się zmian zapowiadanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chodzi o ograniczenie finansowania niektórych badań diagnostycznych, wykonanych ponad limit.
Jak podkreśla dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie oraz Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, Piotr Matej, ograniczenie dostępności do diagnostyki zawsze odbywa się ze szkodą dla pacjenta.
– Każde limitowanie czy ograniczenie dostępności do diagnostyki przekłada się później na koszty tzw. najdroższego leczenia systemowego, czyli leczenia szpitalnego – wskazuje dyrektor Matej. – To jest najważniejsze z punktu widzenia udzielania świadczeń, ale najtrudniejsze jest to dla pacjentów z tego względu, iż późniejsze rozpoznanie choroby, a szczególnie tej onkologicznej, wiąże się też ze skutkami dalszego procesu leczenia.
Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiedział, iż ograniczy finansowanie niektórych badań diagnostycznych, wykonanych ponad limit. NFZ zapowiedział, iż będzie płacił 40 proc., a nie – jak w tej chwili – 100 proc. za kolonoskopie, gastroskopie, rezonanse magnetyczne i tomografie komputerowe wykonane ponad wartość ustaloną w kontrakcie.
Jak tłumaczy rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski, w tej chwili szpital co kwartał dostaje pełny zwrot pieniędzy za świadczenia wykonane ponad limit, po zmianie placówki wykonujące świadczenia ponad limit będą się zadłużać.
– Ma być tak, iż ten tysiąc pierwszy, tysiąc drugi, tysiąc trzeci pacjent ma być zapłacony po pierwszym kwartale następnego roku, czyli uśredniając praktycznie po roku od udzielenia mu pomocy medycznej i nie w całej kwocie, tylko w kwocie 40%. Każda z tych procedur kosztuje więcej. Koszty stałe sprzętu, personelu itd. są ponad 40%. Żaden z tych procesów leczniczych czy diagnostycznych nie ma marży 60% na czysto dla szpitala, więc będzie to oznaczało, iż każde takie przyjęcie, leczenie, diagnozowanie pacjenta będzie, mówiąc wprost, generowaniem straty dla szpitala.
Zmiany mają obowiązywać już dla rozliczeń za cały 2026 r. i przynieść około 800 mln zł oszczędności. Cięcia mają także objąć ambulatoryjną opiekę specjalistyczną.
Negatywnie o tych planach NFZ wypowiada się też Naczelna Izba Lekarska.
MaK / opr. WM
Fot. pixabay.com

2 godzin temu














