Podstawowa pomoc w nagłych wypadkach
Każdej nocy z apteki korzysta średnio 20-30 osób. - Jest duże zainteresowanie - mówi reporterce Polskiego Radia RDC kierownik apteki Dorota Frejnik-Biesaga.
- W pierwszej nocy było powyżej 20 osób, a wczoraj prawie 30 osób w trakcie dyżuru nocnego. W większości pacjenci przychodzą po antybiotyki albo preparaty na bóle brzucha, kolkę nerkową, leki przeciwzakrzepowe czy po prostu po coś do opatrywania ran - dodaje.
Mieszkańcy zadowoleni
Od połowy 2024 roku w Płocku nie było całonocnej apteki. Pacjenci musieli szukać pomocy we Włocławku lub Sochaczewie. Dla wielu był to wielki problem.
- Byłam w pogotowiu i trzeba było wykupić lek natychmiast. To był problem. Musiałam czekać do rana - mówi jedna z mieszkanek Płocka na antenie Radia RDC. Mieszkańcy z wielkim entuzjazmem przyjęli wiadomość o powrocie dyżurów nocnych, a także o możliwości wykonania szczepień i niektórych badań w aptece.
- Tu jest bardzo miła obsługa. Podziwiam cierpliwość personelu. Myślę, iż to jest dobry pomysł, iż będzie można zrobić badania od ręki - mówi inna mieszkanka.
Długie przygotowania
Przygotowanie nocnych dyżurów trwało kilka miesięcy. O trudnościach opowiada kierowniczka apteki i radna Płocka Małgorzata Ogrodnik.
- Trzeba było zatrudnić dodatkowo kilku farmaceutów - jest nas na ten moment około dziesięciu. Mamy też młody farmaceutyczny "narybek". Co roku przyjmujemy wielu stażystów. Zawsze jest jakiś potencjał, iż z nami zostaną - mówi Dorota Frejnik-Biesaga.
- To dla Płocka istotny dzień - stwierdza Małgorzata Ogrodnik, która od dłuższego czasu zabiegała o całodobową aptekę. - Nie mieliśmy apteki całodobowej, bo niestety prawo farmaceutyczne nie nakładało takiego obowiązku na gminę - dodaje. Radna wystosowała w tej sprawie liczne interpelacje, które po wielu miesiącach przyniosły efekty.
Pokój opieki farmaceutycznej w aptece w Płocku (fot. RDC)

1 godzina temu












