W pierwszej partii lepsi goście
Początek premierowej partii był wyrównany. Po ataku Mathisa Henno był remis 10:10. Chwilę potem na trzy punkty odskoczyli siatkarze Asseco Resovii. Po ataku Danny’ego Demyanenko tablica wyników wskazywała trzypunktowe prowadzenie rzeszowian (11:14).
Po bloku kanadyjskiego środkowego przewaga przyjezdnych wzrosłą do pięciu oczek. W pewnym momencie gospodarze mocno zbliżyli się do podopiecznych Massimo Bottiego, ale końcówka należała do zespołu z Rzeszowa, który wygrał pierwszą partię 25:23.
Drugi set także dla Resovii
Pierwsze fragmenty drugiego seta podobnie jak pierwsza odsłona była wyrównana. Po ataku Patryka Niemca gorzowianie tracili do gości jeden punkt (8:9). W środkowej fazie drugiej partii odskoczyli siatkarze z Rzeszowa, którzy po skutecznym ataku Karola Butryna prowadzili już 15:10.
Resovia grała swoje. Po asie serwisowym Jakuba Buckiego przewaga wzrosła do sześciu oczek (14:20). Ostatecznie ekipa z Podkarpacia wygrała drugą odsłonę do dziewiętnastu.
Przyjezdni załatwili sprawę w trzecim secie
Asseco Resovia gwałtownie zbudowała sobie przewagę w trzeciej partii. Po dobrej akcji Klemena Cebulja było 5:11. Goście utrzymywali kilkupunktową przewagę praktycznie przez cały set. Doskonale grał rezerwowy atakujący Jakub Bucki, który niemal każde dotknięcie piłki zamieniał w punkt dla swojego zespołu.
Po ataku z lewego skrzydła rezerwowego Yacine Louatiego było już 14:21. Ostatecznie rzeszowianie wygrali trzecią partię 25:19 i całe spotkanie 3:0. Spotkanie zagrywką w aut zakończył Marcin Waliński.
Cuprum Stilon Gorzów Wielkopolski – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (23:25, 19:25, 19:25)
Cuprum Stilon Gorzów: Veloso, Henno 14, Niemiec 4, Chizoba 11, Kwasowski 6, Kania 5, Gregorowicz (libero) oraz Maciejewicz, Gąsior 6, Więcławski, Waliński 1, Węgrzyn, Dębiec (libero).
Asseco Resovia Rzeszów: Janusz, Cebulj 9, Demyanenko 7, Butryn 6, Szalpuk 14, Sapiński 10, Shoji (libero) oraz Zatorski, Bucki 7, Nowak, Louati 1, Graham, Poręba.
Sędziowali: Mateusz Broński i Paweł Morawski
Widzów: 2638.
MVP: Artur Szalpuk.














