Po kilku tygodniach najmniejsza fontanna „ożyła” [FOTO]

1 godzina temu

Przez kilka tygodni tzw. mały talerz – najmniejsza z czterech zabytkowych fontann w Rynku była nieczynna, mimo iż niedawno przeszła kolejny remont. Do dzisiaj rzeczniczka ratusza nie wyjaśniła mieszkańcom, jaki był powód. Z talerza znów tryska woda.


Wykonana z piaskowca fontanna „Mały Talerz”, znajdująca się w narożniku świdnickiego Rynku od strony ulicy Pułaskiego, powstała przed rokiem 1740. W 2018 roku, wraz z trzema pozostałymi fontannami zlokalizowanymi na głównym placu miasta, przeszła ona wartą 1,3 mln złotych renowację, w ramach której zajęto się oczyszczeniem kamiennych elementów, a także montażem nowej instalacji wodnej i oświetlenia.

– Fontanna „Mały Talerz” w Rynku została wyłączona z eksploatacji w maju 2024 roku. Powodem były poważne uszkodzenia – m.in. nieszczelna misa fontanny oraz uszkodzony przewód zasilający wodę, który przebiega przez cokół. Straty wody wynosiły około 2-3 mł dziennie, a dalsze użytkowanie mogłoby prowadzić do pogłębiania zniszczeń w strukturze obiektu. Prawdopodobną przyczyną rozszczelnienia były niekorzystne warunki atmosferyczne – zwłaszcza tzw. korozja mrozowa betonu – informowała w lipcu 2025 roku Magdalena Dzwonkowska z Urzędu Miejskiego w Świdnicy.

17 września 2025 roku miasto podpisało z firmą ROMATECHNIK ze Świdnicy umowę na realizację prac naprawczych. Koszt samych prac to blisko 90 tysięcy złotych, a dodatkowo za nadzór robót budowlanych urząd zapłacił Zbigniewowi Skąpskiemu ponad 4 tysiące złotych i kolejne 1500 zł Zbigniewowi Czesakowi za nadzór prac konserwatorskich. Jednocześnie fontanna jest ujęta w ogólnej umowie na utrzymanie czystości i sprawności 13 miejskich fontann. Zadanie w skali roku kosztuje ponad 175 tysięcy złotych, a jest realizowane przez firmę ROMATECHNIK.

Dlaczego mimo takich nakładów fontanna przez cały czas nie tryska wodą? Pytania w tej sprawie zadaliśmy 21 lipca, do dzisiaj nie nadeszła odpowiedź. Czy doszło do awarii, czy naprawa została wykonana w ramach gwarancji, czy trzeba było dopłacać? przez cały czas będziemy domagali się informacji na ten temat.

/asz/
fot. Michał Nadolski

1 z 3
Idź do oryginalnego materiału