Po meczu: Abramowicz i Siemieniec po wygranej, a Misiura zazdrości Jagiellonii

1 godzina temu
Mecz 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Motorem Lublin a Jagiellonią Białystok dostarczył kibicom ogromnych emocji i wyśmienitego widowiska. Żółto-czerwoni po zaciętym, pełnym zwrotów akcji starciu pokonali gospodarzy 2:1, dzięki czemu dopisali do swojego konta kolejny komplet punktów. Mimo iż w drugiej połowie lublinianie bardzo mocno przycisnęli i doprowadzili do wyrównania, Duma Podlasia wykazała się ogromną dojrzałością, zachowując zimną krew do samego końca. Kluczowym momentem była błyskawiczna i bezwzględna odpowiedź białostoczan po stracie gola, która pozwoliła przechylić szalę zwycięstwa na stronę Jagiellonii i wywieźć z gorącego terenu niezwykle cenne trzy punkty. Sławomir Abramowicz murował bramkę i analizuje mecz

Niezwykle istotną postacią w zespole z Białegostoku był bramkarz Sławomir Abramowicz, który kilkukrotnie ratował drużynę z opresji i zatrzymywał groźne ataki gospodarzy. Młody golkiper nie ukrywał jednak po meczu pewnego niedosytu z powodu straconej bramki, wskazując na konieczność wyciągnięcia wniosków na przyszłość:

– Punktowo to na pewno idealny start. Zdecydowanie liczy się wynik. Kolejny raz zdobywamy komplet punktów na trudnym terenie. Liga jest bardzo wyrównana i myślę, iż z każdym sezonem ciężko mówić o słabszych czy lepszych drużynach. Dzisiaj Motor też bardzo wysoko powiesił poprzeczkę i stwarzał sobie bardzo dużo sytuacji. Więc nie wiem, czy nasze zwycięstwo, patrząc czysto statystycznie, jest sprawiedliwym wynikiem, ale oczywiście to nie jest teraz nasz problem. Cieszymy się ze zdobytych trzech punktów. Trochę dzisiaj się napociłem, ale też cieszę się, iż mogłem dołożyć swoją c
Idź do oryginalnego materiału