Na trzecim peronie kutnowskiej stacji kolejowej rozegrały się sceny, których nie ogląda się codziennie. Zamiast zwykłego pożegnania po pracy były gratulacje, podziękowania, kwiaty i konfetti. Nie zabrakło również szampana oraz prezentów.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/co-naprawde-dzieje-sie-w-polskich-szkolach-ekspert-wskazuje-na-powazne-bledy-segregator-nie-zalatwi-sprawy/NtTqFmOy4BynrEcMfRMyWszystko za sprawą pana Wojciecha Kotlińskiego, który 23 października po raz ostatni wysiadł z pociągu jako przedstawiciel jego obsługi. Po ponad czterech dekadach związanych z koleją zakończył zawodową karierę.
W tej wyjątkowej chwili towarzyszyli mu najbliżsi, przyjaciele oraz koleżanki i koledzy, których spotkał na swojej zawodowej drodze. Na peronie pojawili się przedstawiciele różnych szczebli kolejowej hierarchii, by wspólnie podziękować mu za lata pracy. Chociaż "praca", to w tym przypadku nienajlepsze słowo, ale o tym za chwilę.
Ponad 42 lata na kolei
Historia pana Wojciecha to opowieść o zawodzie, który stał się czymś więcej niż tylko sposobem na życie. Przez ponad 42 lata wykonywał różne obowiązki, zdobywał doświadczenie i pokonywał kolejne szczeble zawodowej kariery.
– Przepracowałem 42 lata z hakiem. Kochałem i kocham ten zawód. Jestem po bardzo ciężkiej chorobie, ale nie dopuściłem do tego, żeby przestać jeździć i przejeździłem jeszcze siedem lat. Można powiedzieć, iż przeszedłem wszystkie szczeble kariery. Zaczynałem jako rzemieślnik, później starszy rzemieślnik, pomocnik maszynisty, potem młodszy maszynista. Byłem konduktorem, kierownikiem, maszynistą, starszym maszynistą i kontrolerem – mówi nam pan Wojciech Kotliński.
Kolej to rodzinna tradycja. Pracują na niej także jego dzieci
W przypadku pana Wojciecha kolejowe historie nie kończą się na jego własnej karierze. To również rodzinna tradycja, która przechodzi z pokolenia na pokolenie.
– Mój ojciec był maszynistą. Mój syn i moja córka teraz też pracują na kolei, zięć szkoli się na maszynistę – opowiada.
Trudno o bardziej wymowny dowód na to, jak silnie kolej zakorzeniła się w życiu całej rodziny. Zawód, który wykonywał jego ojciec, stał się także częścią historii pana Wojciecha i jego dzieci.
„To nie jest zwykła praca. To jest służba”
Pan Wojciech podkreśla, iż praca na kolei ma dla niego szczególny wymiar. To nie tylko obowiązki i zawodowe doświadczenie, ale przede wszystkim odpowiedzialność za ludzi.
– To nie jest zwykła praca. To jest służba. Tu pracuje się dla ludzi. Nigdy nie wychodziłem z domu do pracy, tylko szedłem na służbę. Tak to wygląda. Czy bym to zmienił, podjął inny zawód? Nie. Mam to we krwi, no i chyba w genach przekazałem to dzieciom – podkreśla.
Za wieloletnią służbą kryją się jednak również trudne wspomnienia. Praca na kolei oznacza nie tylko codzienne obowiązki i spotkania z podróżnymi, ale także sytuacje, które na długo pozostają w pamięci.
– Najgorsze są wypadki, zwłaszcza te śmiertelne. To zostaje w głowie na całe życie – wspomina pan Wojciech.
23 października zamknął istotny rozdział swojego życia. Ostatni przejazd w roli pracownika kolejowej obsługi, bliscy na peronie i wzruszające pożegnanie z kolegami z pracy stały się symbolicznym zwieńczeniem ponad 42 lat służby.
Przed panem Wojciechem nowy etap życia. Na kutnowskim dworcu pozostawił po sobie nie tylko zawodowe wspomnienia, ale również ludzi, którzy postanowili pokazać mu, jak wiele znaczyły dla nich wspólne lata.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/polscy-zolnierze-otrzymuja-nowy-sprzet-ten-pojazd-zastapi-wysluzone-maszyny/IkABJrBh3uNxboDRN4U9
1 godzina temu

![Ogólnopolski Konkurs Ortograficzny Dyktando 2026. W Katowicach zmagali się z ortograficznymi pułapkami [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-10/DSC01670.jpg)



![[FOTO] Szkolenie z pierwszej pomocy i obsługi defibrylatora AED w OSP w Zabrzegu](https://img.czecho.pl/2026/10/szkolenie_z_pierwszej_pomocy_i_obslugi_defibrylatora_aed_w_osp_w_zabrzegu_22_10_202_489a.jpg)








