Po raz 52. wyruszyła na pielgrzymkę. "Motywuje mnie wiara i moje życie"

1 godzina temu
Zdjęcie: Pani Barbara (na zdjęciu z kijami) idzie w pielgrzymce po raz 52. (autor: RDC)


Ponad 2,5 tys. pątników wyruszyło 6 sierpnia ze stolicy na Jasną Górę w 315. Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej, nazywanej "paulińską" - jedną z najliczniejszych i najstarszych grup pątniczych, która szła także w czasach zaborów, wojny i Powstania Warszawskiego.

"Ze Starówki nasze bagaże wiozły konie"

Wśród pątników jest pani Barbara, która na Jasną Górę wyruszyła już po raz 52. - Gdy miałam 15 lat, na pielgrzymkę zaprosiła mnie ciocia, poszłam z nią i tak wędruje do dziś - wyjaśniła w rozmowie z reporterem Polskiego Radia RDC. - Były to ciężkie czasy, nie tak jak teraz, mamy wszystko, śpię w namiocie - nie w stodole. Ze Starówki nasze bagaże wiozły konie. Mój śpiwór to było prześcieradło zszyte manualnie z kocem - wspomina i podkreśla, iż w pielgrzymka brały udział także jej dzieci. - Córkę wzięłam na pielgrzymkę w wieku czterech lat, syna w wieku 10 - miał pretensje, iż tak późno, ale był 14 razy, córka - 39. W tej chwili idę prosić za nich wszystkich - podsumowała pani Barbara.

Pani Barbara w drodze na Jasną Górę (fot. RDC)

Kiedy pielgrzymi dotrą do Częstochowy?

Trasa warszawskiej pielgrzymki liczy 248 kilometrów, a wędrówka trwa dziewięć dni. Po drodze pątnicy odwiedzą m.in. sanktuarium bł. Honorata Koźmińskiego w Nowym Mieście nad Pilicą, sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej w Studziannie, sanktuarium Chrystusa Cierniem Koronowanego oraz Krwi Zbawiciela w Paradyżu, Sanktuarium na Górze św. Anny, sanktuarium Matki Bożej Mstowskiej Miłosierdzia i Sanktuarium św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce.

Pątnicy dotrą do Częstochowy 14 sierpnia, by następnego dnia wziąć udział w obchodach uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwanej też świętem Matki Bożej Zielnej.

Organizowana przez warszawskich paulinów pielgrzymka została zapoczątkowana w 1711 r. Wyróżnia ją to, iż odbywa się od tego momentu nieprzerwanie - miała miejsce choćby w czasie Powstania Warszawskiego, a także w czasie pandemii.

Idź do oryginalnego materiału