W środę po raz czwarty w historii zagramy w 1/4 finału Pucharu Polski.
Podsumowując ostatnie 11 edycji, tylko 3 kluby docierały do tego etapu częściej niż Chluba Grodu Tura. Są to: Legia Warszawa (8 razy), Lech Poznań (7 razy) i Raków Częstochowa (6 razy). Oprócz Chojniczanki, po 4 razy w ćwierćfinale grały także Arka Gdynia, Puszcza Niepołomice, Górnik Zabrze i Piast Gliwice.
Sezon 2015/16 – dwumecz z Legią Warszawa (1:2; 1:4)
Legia za sprawą Stojana Vranjesa wyszła na prowadzenie. Chwilę po przerwie Mikita zdecydował się na strzał z niemal 40 metrów, a piłka nabrała takiej paraboli, iż zupełnie zmyliła stojącego w bramce Legii Arkadiusza Malarza. Remis utrzymywał się do 78. minuty, gdy Ondrej Duda ponownie dał prowadzenie warszawianom i ustalił wynik meczu. Kibice nie byli jednak zawiedzeni, bo Chojniczanka długimi fragmentami walczyła jak równy z równym z klubem, który występował wtedy w fazie grupowej Ligi Europy

W rewanżu przy Łazienkowskiej zaczęło się sensacyjnie, bo chojniczanie za sprawą Rybskiego wyszli na prowadzenie, a po chwili powinni prowadzić 2:0, gdyby Rybski wykorzystał doskonałą okazję do podwyższenia wyniku. Legia gwałtownie jednak otrząsnęła się z marazmu i pomiędzy 29. a 38. minutą trzykrotnie pokonała Dominika Hładuna, praktycznie rozstrzygając wynik dwumeczu. Po przerwie czwartego gola dołożył Nemanja Nikolić.

Sezon 2017/18 – dwumecz z Górnikiem Zabrze (1:3; 0:3)
Mecz w Chojnicach dość gwałtownie ułożył się na korzyść ówczesnego beniaminka Ekstraklasy (parę miesięcy wcześniej to Górnik awansował kosztem Chojniczanki do Ekstraklasy). Do przerwy podopieczni trenera Marcina Brosza prowadzili 2:0 po dwóch golach Igora Angulo. Po przerwie wynik podwyższył Damian Kądzior, a po paru minutach jedenastki nie wykorzystał Rafał Kurzawa. Honorowego gola zdobył Piotr Kieruzel posyłając bombę z rzutu wolnego.

Rewanż w Zabrzu przypieczętował awans Górnika. Gospodarze wygrali 3:0 po trafieniach Rafała Kurzawy, Łukasza Wolsztyńskiego i Szymona Żurkowskiego. W dwumeczu z Chojniczanką zagrało aż czterech przyszłych reprezentantów Polski: Mateusz Wieteska, Damian Kądzior, Szymon Żurkowski i Rafał Kurzawa.

Sezon 2020/21 – mecz z Cracovią (0:3)
Otoczka wokół meczu była bardzo niecodzienna. W dobie koronawirusa mecze odbywały się bez udziału publiczności. Kibice zgromadzili się jednak w okolicy bramy wjazdowej na obiekt i stamtąd prowadzili doping. Wcześniej, siłami kibiców, partnerów biznesowych oraz samych zawodników odśnieżano murawę, by mecz mógł dojść do skutku. Samo spotkanie ułożyło się bez niespodzianki. Wynik już w 14. minucie otworzył Pelle van Amersfoort. Podopieczni trenera Michała Probierza zaczęli kontrolować spotkanie i w drugiej połowie dołożyli dwie szybkie bramki. Do siatki trafił Daniel Pik i o drugiego gola pokusił się van Amersfoort.

Sezon 2025/26 – mecz z Zawiszą Bydgoszcz (???)
Ciąg dalszy nastąpi…




![Mocne ciosy i udane występy naszych fighterów [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/FB_IMG_1772460295171.jpg)






![Uciszyli Bernabeu. Niesamowity gol [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69a5f7f718dca8_35745237.jpg)







