Ostatnie dni przyniosły nam pogodowy rollercoaster. Najpierw niemal tropikalne temperatury, później ostrzeżenia przed gwałtownymi burzami, ulewami i gradem. Nie wszędzie jednak spadła choćby kropla deszczu. Burze miały charakter lokalny, ale tam, gdzie się pojawiły, miejscami powodowały poważne
szkody.Na Warmii i Mazurach po przejściu frontu strażacy interweniowali ponad 250 razy. Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim połamanych drzew, zablokowanych dróg, gradobicia i lokalnych podtopień. Intensywna burza spowodowała również szkody w Świdwinie w województwie
zachodniopomorskim.Piątek jeszcze z ulewami i grademDziś (piątek 7 sierpnia) sytuacja zacznie się stopniowo uspokajać, ale nie w całym kraju. Najwięcej deszczu i burz spodziewanych pozostało na południowym wschodzie Polski. Lokalnie może spaść od 25 do 35 litrów wody na metr kwadratowy. Możliwy jest grad, a porywy wiatru mogą dochodzić do 80-90 km/h. Burze mają stopniowo przesuwać się w kierunku wschodnim i pół
nocno-wschodnim.CZYTAJ TEŻ: Sanepid: Dzieci z obozu w Łaszczówce-Kolonii wróciły do domów. Czy to było zatrucie?Jednocześnie do Polski napływa chłodniejsze powietrze. W piątek termometry pokażą od około 19-22 stopni na północy do 24 stopni w centrum i 27 stopni na południowym wschodzie. W większości zachodniej i centralnej Polski powinno być już
spokojniej.Weekend przyniesie pogodowe uspokojenieSobota zapowiada się jako najspokojniejszy dzień weekendu. W większości regionów pojawią się przejaśnienia, a temperatura wyniesie przeważnie od 22 do 26 stopni. Wyraźnie chłodniejsze będą noce. Na północnym wschodzie i wschodzie temperatura może lokalnie spaść do około 8-10 stopni.CZYTAJ: Radni uznali skargę na wójta Sułowa. Spór o rurę z funduszu sołeckiegoW niedzielę ponownie zacznie robić się cieplej. Na zachodzie temperatura może dochodzić do 28-30 stopni, a w pozostałych regionach wyniesie przeważnie od 24 do 28 stopni. W większości kraju będzie pogodnie, choć lokalnie możliwe są słabe
opady.Upał wróci już na początku tygodniaChłodniejszy weekend nie oznacza jednak końca upałów. Już w poniedziałek w zachodniej, centralnej i południowej Polsce temperatura może ponownie przekroczyć 30 stopni. Prognozy wskazują jednocześnie na możliwość kolejnych lokalnych burz, zwłaszcza na zachodzie
kraju.Pogodowe uspokojenie będzie więc krótkie. Po gwałtownych burzach przyjdą dwa nieco spokojniejsze i chłodniejsze dni, ale wraz z początkiem nowego tygodnia lato ponownie przypomni o sobie.