Pociąg jedzie, Łomża stoi. Pułapka przy Al. Legionów [VIDEO]

mylomza.pl 1 tydzień temu
To, iż do Łomży wróciły pociągi, wiemy wszyscy. Kolejarze zdążyli już parę razy poskarżyć się w mediach, iż nasi kierowcy lubią ścigać się z opadającymi rogatkami, a maszyniści muszą deptać po hamulcach. Ale to, co wyrabia się kawałek dalej – na skrzyżowaniach tuż przy torach - to już zupełnie inna opowieść. I szczerze mówiąc, trudno zwalać to na „nowość”, jaką jest pociąg na torach. Tu zawodzi po prostu zwykła wyobraźnia.

Scenariusz codziennie wygląda tak samo, zwłaszcza w godzinach szczytu. Bierzemy na warsztat skrzyżowanie Alei Legionów i Piłsudskiego. Sto metrów dalej na Piłsudskiego stoi przejazd kolejowy. Sygnalizacja na przejeździe zaczyna migać, szlabany idą w dół. Pociąg jedzie, auta stają w korku. Korek błyskawicznie wydłuża się do samego skrzyżowania.

Pułapka na Al. Legionów i Piłsudskiego

I co robi kierowca jadący od strony osiedla Południe w kierunku Spokojnej? Widzi zielone na sygnalizatorze, więc jedzie. Że przed nim stoi już zderzak w zderzak pięć samochodów i nie ma gdzie wcisnąć choćby hulajnogi? Nieważne. Wjeżdża na sam środek skrzyżowania.

Za chwilę światło się zmienia, rogatki przez cały czas zamknięte, a nasz bohater stoi w poprzek, zablokowany i blokujący wszystkich wokół. Ci z Al. Legionów ulicy dostają zielone, ale nigdzie nie pojadą, bo drogę zagradza im auto postawione jak na parking. Zaczyna się koncert klaksonów, machanie rękami zza szyb i nie
Idź do oryginalnego materiału