Pod Złotoryją nie ma już wiszących torów. Dziś to miejsce wygląda tak

2 godzin temu
W okolicach Złotoryi ubyło jednej atrakcji turystycznej. W związku z odbudową linii kolejowej nr 284 Jerzmanice Zdrój - Lwówek Śląski rozebrano słynne "wiszące tory", czyli podmyty przez rzekę Kaczawę fragement torowiska. Szalunek wskazuje, iż naturalny nasyp zostanie zastąpiony odporną na podmywanie konstrukcją z betonu i stali. Wzmianki o "wiszących torach" za zakładem opiekuńczo-wychowawczym w Jerzmanicach Zdroju pojawiały się w przewodnikach i blogach turystycznych. Podróżnicy polecali sobie to malownicze miejsce. Po Polsce krążyły zdjęcia zrobione w różnych porach roku i przy różnym oświetleniu. jeżeli ktoś nie widział "wiszących torów" na własne oczy, to już ich nie zobaczy.

Na całej długości linii kolejowej nr 284 od Legnicy do Lwówka Śląskiego realizowane są intensywne prace, które mają umożliwić uruchomienie w 2028 roku połączeń pasażerskich przez tę część Pogórza Kaczawskiego.
Idź do oryginalnego materiału