Podlasie Biała Podlaska - Czarni Połaniec 3:1 (2:0)Bramki: Konaszewski 23, Jakóbczyk 29, Wnuk 90+1 – Ortiz 89Podlasie: Jeż - Zalaraia, Mikołajewski, Orzechowski (84 Nojszewski), Horzhui, Jakóbczyk (70 Urbański), Grochowski (70 Wnuk), Maluga, Kosieradzki (84 Wójcik), Andrzejuk (78 Mandela), Konaszewski.Czarni: Wieczerzak - Karaev (70 Nowakowski), Skrzyniak, Chmielowiec, Gaj (46 Szlęk), Kramarz (53 Prokop), Jawor, Kafel (70 Guca), Smoleń, Kierys (46 Szafy), Ortiz.Żólte kartki: Mikołajewski - Kramarz, Ortiz.W sobotę z powodów zdrowotnych w Podlasiu Biała Podlaska zabrakło Dmytro Kopytova i Aleksandra Bobowskiego. Pierwszy do dyspozycji powinien być za około dziesięć dni, drugi już za kilka. W 4 minucie strzał Kacper Jakóbczyka zablokował Rijat Karaev. Następnie dobitkę Jarosława Kosieradzkiego złapał bramkarz. Cztery minuty później Brian Gaj głowa skierował piłkę w kierunku bramki Oskara Jeża, który ją pewnie chwycił. W 17 minucie Damian Bawor uderzył wysoko ponad bramką z rzutu wolnego. Chwilę później Ortiz Morales Javier Mateo spudłował w dogodnej sytuacji. W 22 minucie Jakóbczyk nie wykorzystał dogodnej sytuacji a po chwili Mateusz Konaszewski wykorzystał podanie Jakóbczyka i głową skierował piłkę do bramki Marcina Wieczerzaka. Była to pierwsza bramka w Podlasiu Mateusza mimo, iż rozegrał już biało-zielonych barwach 131 spotkań. Siedem minut później gwałtownie grę wznowił Jeż. Lewa strona popędził Michał Grochowski, zagrał pod bramkę do Jakobczyka, który strzałem do pustej bramki podwyższył na 2:0. W 37 minuty z 11 metrów strzelał Adam Kramarz na szczęście trafił w Konaszewskiego. W 41 minucie Bawor dorzucił piłke z prawej strony. Na długim słupku czyhał na nią Mateusz Chmielowiec ale jego strzał trafił w boczną siatkę bramki Podlasia. W odpowiedzi Grochowski nożycami strzelił niecelnie. Trzeci mecz z rzędu w Białej i po raz trzeci do przerwy prowadzą gospodarze 2:0. W 58 minucie Artur Prokop wyszedł sam na sam z Jeżem, ale zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i Oskar wybił i ja z pod nóg zawodnikowi Czarnych. Osiem minut później solową akcje Tomasz Andrzejuk sfinalizował strzałem, który na róg sparował Wieczerzak. W 77 minucie Maksym Horzhui strzelił z dystansu ponad bramką. Trzy minuty później Michał Smoleń z rzutu wolnego minimalnie chybił. Chwile później w dobrej pozycji Dominik Maluga przestrzelił. W 88 minucie Piotr Urbański strzelił głową nad bramką gości. W 89 honorową bramkę dla gości zdobył Ortiz. W doliczonym czasie gry Adrian Wnuk ustalił wynik meczu w zamieszaniu pod bramką. Trzecia wygrana Podlasia z rzędu stała się faktem. Za tydzień do Białej przyjadą Wiślanie Skawina. Początek meczu w sobotę o godzinie 17:00. Maciej Oleksiuk, trener Podlasia Biała Podlaska- Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Miało być sześć punktów w dwóch ostatnich meczach i jest. Plan został wykonany. Teraz mamy dwa dni odpoczynku, ale już we wtorek zaczynam kampanię Wiślanie. Mamy jeszcze dwa mecze u siebie i chcemy w nich również zdobyć komplet punktów. Rywale na papierze trudniejsi niż ci ostatni, ale moim zdaniem w naszej grupie III ligi każdy może wygrać z każdym. Jesteśmy w stanie wygrać z każdym tak jak nam pokazał beniaminek z Jędrzejowa również przegrać. Więc nam pokory nie brakuje, pracujemy i chcemy wygrywać z najsilniejszymi w lidze. Mateusz Konaszewski, zdobywca pierwszej bramki dla Podlasia.- Myślę, iż to był bardzo dobry w naszym wykonaniu. To trzeci mecz na przestrzeni tygodnia i trzeci wygrany. Początek sezonu w naszym wykonaniu był niemrawy. Od meczu z Dębicą nabraliśmy pewności w grze obronie i efekty od razu widać. Moja dzisiejsza bramka jest pierwsza w barwach Podlasia. Przyszedł tu pomóc i cieszę się, iż nie tylko w defensywie ale i ofensywie coś wnoszę pozytywnego. Za tydzień przyjadą Wiślanie. Ekipa, która gra trochę w kratkę. Musimy podtrzymać dobrą passę i dołożyć kolejne trzy punkty. Lekko nie będzie, ale jest w naszym zasięgu. Kacper Jakóbczyk, najlepszy strzelec Podlasia po sześciu kolejkach. - Jestem z meczu na mecz co raz bardziej poukładani i zaczyna to bardzo dobrze wyglądać, a przede wszystkim przynosić punkty. Strzelam bramki chłopaki w szatni śmieją się, iż „wpada”. Bardzo dobrze niech wpada. Rok temu byłem w bardzo trudnym okresie. Męczyłem się bardzo z kontuzjami. Udało się ustabilizować jestem w pełni sił i myślę, iż dobrze to wygląda. Myślę, iż jeszcze nie powiedzieliśmy w tym sezonie ostatniego słowa.